OGRODY

STRONA GŁÓWNA  /  OGRODY  /  ARCHITEKTURA OGRODOWA  /  Romantyczny park na Kresach str. 1

Romantyczny park na Kresach

Romantyczny park na Kresach


W środkowej Ukrainie, zaledwie dwie godziny jazdy od stołecznego Kijowa, znajduje się jeden z najpiękniejszych romantycznych parków Europy. Zofiówka jest dziełem życia Stanisława Szczęsnego Potockiego, które stworzył z miłości do trzeciej żony. 


Opowieści o miłości zazwyczaj są tkliwe i romantyczne, jednak ta wyłamuje się z kanonu. Pomysłodawca parku – Stanisław Szczęsny Potocki, ówczesny wojewoda ruski, wsławił się w historii Polski jako zdrajca narodu. Był marszałkiem konfederacji targowickiej w Koronie i oddał się pod zwierzchnictwo caratowi. Z kolei jego trzecia żona – Zofia, dla której wybudował Zofiówkę, należała do kobiet swobodnych obyczajów. Uważa się, że była Greczynką, urodzoną w dzisiejszej tureckiej Bursie. Podobno matka oddała ją pod opiekę ciotce, znanej stambulskiej kurtyzanie. Kiedy wychowanka nabrała kształtów, ciotka sprzedała ją polskiemu posłowi w Turcji. Dziewczyna stała się jego oficjalną metresą, a potem zyskała sławę znanej i pożądanej kurtyzany.

Miłosne perypetie Zofii

Na zaproszenie jednego z polskich szambelanów Zofia udała się do Polski, gdzie po pewnych perypetiach poślubiła komendanta twierdzy w Kamieńcu Podolskim – Józefa Witta. W podróż poślubną Józef zabrał żonę do Warszawy, Berlina, Brukseli i Wiednia. Z uwagi na egzotyczną urodę, Zofia wszędzie budziła zachwyt, stając się obiektem pożądania wielu mężczyzn. Chętnie to wykorzystywała, uskuteczniając liczne romanse. W 1787 roku wyruszyła do rodzinnego Stambułu, gdzie zastał ją wybuch wojny rosyjsko tureckiej. Zaledwie rok później Zofia została kochanką księcia Grigorija Potiomkina – faworyta Katarzyny Wielkiej. Po jego śmierci w 1791 roku, poznała żonatego wówczas Stanisława Szczęsnego Potockiego, który często bywał na dworze carskim. Zofia została i jego kochanką, będąc cały czas żoną Józefa Witta. Po rozwodzie poślubiła, również już rozwiedzionego dziedzica i czasowo się ustatkowała. Była nawet wzorem dla dam dworu w ówczesnej Rzeczpospolitej. Mimo wejścia na salony Potockich przez dwór carski, Zofia odwodziła męża od zamiaru zdrady Polski na rzecz carycy – niestety bezskutecznie. Po czasie wyszedł na jaw jej romans z synem własnego męża – Szczęsnym Jerzym Potockim. Po śmierci męża, przy wsparciu swojego kochanka pasierba oraz innego faworyta – Nikołaja Nowosilcowa, Zofia zatrzymała przy swoich dzieciach majątek, odsuwając od niego latorośle z poprzedniego małżeństwa nieboszczyka. Po licznych kłótniach rodzinnych wdowa wyjechała do Berlina, gdzie zmarła. Pochowano ją w Humaniu, jednak potem jej ciało przeniesiono do cerkwi w sąsiedniej miejscowości Talne.

W dzikim jarze

Bezgranicznie zakochany w Zofii dziedzic Potocki pragnął obdarować ją czymś równie pięknym jak ona. Podarunek miał być też trwały, jak ich miłość. Ulegając modzie na XVIII wieczne założenia parkowe Europy, postanowił stworzyć park, który podkreślałby piękno przyrody Kresów. Do realizacji dzieła życia zatrudnił znanego gdańskiego architekta i inżyniera wojskowego Ludwika Metzella, porucznika artylerii, odznaczonego orderem Virtuti Militari. Potocki uznał, że idealnym miejscem na przyszły park mogą być, przeplatane ciekami wodnymi zadrzewienia i skaliste ugory, mieszczące się nieopodal miasta Humań. W centrum znalazł się także spory jar, który miał wyznaczać główny punkt przyszłego założenia. Metzell, po zapoznaniu się z terenem, wykonał plan, zaś Potocki do zrobienia gigantycznych prac ziemnych zmusił ukraińskich chłopów pańszczyźnianych. Choć za pracę nie otrzymywali zapłaty, koszt wybudowania Zofiówki wyniósł 15 milionów złotych. Był to wtedy spory wydatek.

Prezent urodzinowy

Wykopano dwa sztuczne stawy, które nazywano górnym i dolnym. Zbiorniki połączono kaskadą niewielkiej, naturalnej rzeki Kamionki, zaś pod ziemią łączył je kanał ze śluzą. Dzięki stworzeniu dwóch tarasów, powstał też dodatkowy wodospad o wysokości 14 m. Z kolei na dolnym stawie usypano niewielką wysepkę, na której umieszczono największy w ówczesnej Europie wodotrysk. Fontanna o kształcie żmii mogła tryskać na wysokość 23 metrów. Skały i kamienie, które wydobyto podczas budowy stawów, posłużyły jako wystrój ogrodów skalnych i brzegów kanałów. Z kamieni zbudowano także sztuczne jaskinie, które romantycznie nazwano grotami Wenery, Apolla, Strachu i Wątpliwości. Główny zbiornik wodny określano Morzem Jońskim, a jeden z otwartych obszarów – Polami Elizejskimi. Wytyczono liczne, sekretne miejsca dumania i romantyczne zakątki. Zbudowano też altany, labirynt, mostki, amfiteatr i pawilony. Park zajmował obszar 160 hektarów, a dbało o niego 200 ogrodników. Obsadzony był tysiącami drzew, krzewów, bylin i kwiatów jednorocznych. Sprowadzono do niego gatunki roślin z całego świata, w tym z Krymu, Turcji, Egiptu i zachodniej Europy. Pośród tych, które się przyjęły, można było podziwiać rzeźby i popiersia zakupione w pracowniach rzeźbiarskich we Włoszech i Grecji. W maju 1802 roku, w dzień urodzin żony, Stanisław Szczęsny Potocki uroczyście przekazał jej park, nazwany na jej cześć Sofijówką (Zofiówką). Na polecenie Potockiego, Stanisław Trembecki napisał poemat opiewający jego piękno.

Sad Carycy

Po upadku powstania listopadowego ziemskie dobra Potockich, w tym Zofiówka, zostały skonfiskowane przez cara Mikołaja I. Pretekstem był udział w powstaniu syna założyciela parku – Aleksandra Potockiego. Od tego momentu założenie nosiło oficjalną nazwę Sad Carycy, a władca Rosji zadedykował je swojej żonie Aleksandrze. Nowe władze nie zniszczyły założenia, a jedynie je zmieniły i rozbudowały, usuwając związane z Potockimi i polskością elementy, takie jak pomnik księcia Józefa Poniatowskiego. W 1841 roku wybudowano Altanę Chińską, a na brzegu dolnego stawu stanął klasycystyczny Pawilon Flory – dziś znak rozpoznawczy parku. Władze carskie postawiły tu także Pawilon Różowy oraz bramę wjazdową z dwoma klasycystycznymi pawilonami. Pod koniec XIX wieku na terenie parku powołano Instytut Rolniczy, specjalizujący się w ogrodnictwie. Na prośbę cara profesorowie ówczesnej Głównej Szkoły Sadownictwa przenieśli się z Odessy do Humania, który odtąd stał się miasteczkiem akademickim. W czasach Związku Radzieckiego humański park przebudowano, aby stał się miejscem rekreacji mieszkańców miasta. Ponadto przekazano go pod zarząd Akademii Nauk, która uczyniła zeń rezerwat dendrologiczny. Prawdziwych spustoszeń w parku dokonała ostra, choć bezśnieżna zima w 1979 roku. Wymarzło wtedy większość roślin ciepłolubnych, zginęły też wszystkie ryby w stawach. Żmudna i długa odbudowa założenia parkowego zakończyła się już za czasów niepodległej Ukrainy.

Morze Jońskie i wody Hadesu

Dziś Zofiówka jest jednym z najpiękniejszych parków krajobrazowych na świecie i jednym z najważniejszych instytutów naukowych. Na blisko 180 hektarach rośnie ponad 300 gatunków i odmian roślin z całego świata, m.in. orzeszniki, cyprysiki, miłorzęby, tulipanowce, buki, jodły, róże. Wejścia głównego strzegą dwie wieże. Główna aleja ciągnie się równolegle do niewielkiego kanału bogato obsadzonego roślinnością bagienną, a kończy się przy carskim pawilonie Flory, usytuowanym nad największym stawem parku, zwanym Morzem Jońskim. Na środku tego zbiornika niezmiennie wdzięczy się wodotrysk Żmija. Tuż obok pawilonu umiejscowiono kamienny most zwany Weneckim. Prowadzi on do wyżej położonych obszarów. Mijając kilka niezbyt udanych gipsowych kopii rzeźb ogrodowych (oryginały trafiły do muzeów), dochodzi się do głównego placu, a potem do największego wodospadu. Niedaleko znajdują się, pamiętająca czasy Potockich, woliera dla ptaków oraz niewielki zbiornik wodny zwany Jeziorem Acheronu. To nawiązanie do mitycznej rzeki smutku, płynącej w Hadesie. Tak jak w świecie zmarłych, tak i tutaj do zbiornika uchodzi podziemna rzeka, poprowadzona z górnego stawu.

Atrakcje dla każdego

Staw górny stał się centrum rozrywki współczesnego Humania. Są tu restauracje i sklepiki z pamiątkami. Można wypożyczyć rower wodny, łódkę lub wykupić rejs statkiem. Z kolei nowo utworzona zachodnia część parku ma typowo botaniczny charakter i zachwyca szczególnie miłośników roślin, dla których park jest prawdziwym rajem. 




Autor: dr Radosław Kożuszek/www.podrozebezbiura.pl