OGRODY

STRONA GŁÓWNA  /  OGRODY  /  ZIELONE TRENDY  /  Cztery pory roku str. 1

Cztery pory roku

Cztery pory roku

Fot. MARIUSZ PURTA/P2 FOTO


Katarzyna i Paweł rozkoszują się każdą chwilą spędzaną w zielonym pokoju, nie zważając na porę dnia czy roku. Bez względu na nią bowiem, ogród z jednakową siłą ich oczarowuje. Ten fascynujący efekt jest owocem pracy dwóch doświadczonych architektów krajobrazu – Agnieszki Piotrowskiej i Piotra Kujawskiego.


– Do projektowania przystąpiliśmy z wielkim zapałem. Zależało nam na uzyskaniu kompozycji stabilnej i funkcjonalnej, ale przede wszystkim nowoczesnej i geometrycznej, nawiązującej do stylu świeżo wyremontowanego domu – mówi architektka.
Stara część ogrodu nie spełniała oczekiwań właścicieli. Był on po prostu za mały. Bez większych rozterek dokupili więc kolejną część działki. Teraz mają do swojej dyspozycji ponad 3000 metrów kwadratowych połaci, na której prezentują swe wdzięki smukłe brzozy oraz dumne świerki i sosny.
– Lubimy upajać się tym widokiem – zdradzają właściciele – W ten sposób regenerujemy siły, odpoczywamy po ciężkim dniu w pracy i zapominamy o troskach.

Geometria rozmaitości

Przestrzeń geometryczna, lecz bardzo urozmaicona – tak jednym zdaniem można opisać ogród w Grabinie. Każda jego część, każdy najmniejszy element, to dzieło przemyślane, a nadana im forma idealnie nawiązuje do bryły budynku, tworząc w ten sposób harmonijną całość.
– Najbardziej zależało nam na urozmaiceniu. Nie lubimy monotonii, a przy takiej kompozycji ogrodu mamy wiele zakątków i różnorodne gatunki nasadzeń. Skutecznie przeganiają wszelką nudę – opowiadają właściciele. – Chętnie spędzamy czas na tarasie, a innym razem zaszywamy się w głębi ogrodu i zrywamy pachnące, skropione poranną rosą poziomki. Jest cudownie.
Z tarasu poprzez strefę wypoczynkową do salonu ogrodowego prowadzi ścieżka wyłożona granitowymi płytami. To ona stanowi główną oś widokową. Z tego miejsca też najlepiej widać okazałość i piękno posesji. W przyszłości ścieżka poprowadzi nas do altany, której projekt jest niemal gotowy.

Sygnowany porami roku

Opowiadając o swoim niezwykłym ogrodzie, Katarzyna i Paweł bardzo często wspominają przysłowiowe cztery pory roku. Nie bez powodu, bowiem roślinność, jaka została wprowadzona do ich zielonego salonu, dobrano właśnie pod kątem sezonowości. Szczególnie miło jest w nim wiosną, kiedy budzi się do życia – trawy i drzewa zielenią się, a z rabatek wyglądają pierwsze wiosenne kwiaty.
Majowy spacer po ogrodzie przypomina wizytę w lesie, a wszystko za sprawą pachnących konwalii i zawilców. Lato to czas, kiedy ogród zakwita tysiącem barw. Posesję obsadzono licznymi hortensjami, które niechętnie ustępują miejsce pięknym różom, te zaś różnobarwnym azaliom. W ciepłe, letnie wieczory ogrodowy salon kusi zniewalającym, lawendowym zapachem. Właścicielka przyznaje, że nie zna nikogo, kto byłby w stanie mu się oprzeć. Szczególnie dumna jest z małego ogródka: rosną w nim truskawki, maliny, winogrona, a niebawem pojawić się ma również marchewka. Z jego dobrodziejstw korzysta przez cały sezon. Z pierwszymi podmuchami jesiennego chłodu zaczynają kwitnąć wrzosy, a szelest kolorowych liści brzóz i klonów kołysze domowników do snu. A zimą? Zimą nie zasypia, tak jak inne ogrody, wręcz przeciwnie – dostarcza kolejnych wrażeń i stwarza nowe możliwości.
– Mamy w ogrodzie niedużą górkę, która idealnie nadaje się do zjeżdżania na sankach – uśmiecha się Katarzyna.

Strefa relaksu i rekreacji

Ogród w Grabinie wyróżnia się na tle innych założeń, pod względem formy i estetyki. I co najważniejsze – zaskakuje swą różnorodnością. W zależności od nastroju czy potrzeby, każdy znajduje w nim przestrzeń dla siebie. Są miejsca, gdzie w spokoju można się napić porannej kawy lub złapać trochę promieni lipcowego słońca, ale nie brakuje też stref idealnych do aktywnego spędzania wolnego czasu, na przykład gry w badmintona. Katarzyna i jej mąż lubią też zapraszać do ogrodu gości. Cieszą się, kiedy inni czerpią radość z przebywania w ich zielonym azylu.
– Jego zalety docenia też nasza nastoletnia córka. Kiedy jest okazja, spotyka się ze swoimi przyjaciółmi na wspólnym grillowaniu – mówi małżeństwo. – Miło jest patrzeć na ogród pełen uśmiechniętych, młodych twarzy.
Ogród w Grabinie to dzieło stworzone z pasją. Dzieło, które powstało, aby cieszyć – oczy, serce, duszę i ciało. Przebywając w nim, przyjemności doświadczają wszystkie zmysły.
– To nasza największa duma, zaraz po córce – zdradza z uśmiechem na twarzy Katarzyna. – Nie moglibyśmy żyć bez niego, a on nie może bez nas.




Autor: Lidia Malinowska