OGRODY

STRONA GŁÓWNA  /  OGRODY  /  ZIELONE TRENDY  /  Dom w objęciach parku str. 1

Dom w objęciach parku

Dom w objęciach parku


Jak stworzyć naturalny krajobraz wokół własnej rezydencji i usłyszeć echo lasu pod oknami? Czy w parku jest miejsce na prywatną strefę? Odpowiedź na te pytania znaleźli właściciele ogrodu, położonego w jednej z mazowieckich wsi.


Właściciele ogrodu na Mazowszu to wielcy miłośnicy przyrody. Z tego powodu zdecydowali się na zakup działki, częściowo usytuowanej w granicach parku krajobrazowego, na której, oprócz domu, pragnęli stworzyć prywatną strefę natury. Miejsce dające poczucie przestrzeni, a jednocześnie przytulny azyl, w którym czas mógłby się zatrzymać, pozwalając delektować się ciszą i spokojem. W spełnieniu marzeń pomagała inwestorom projektantka wnętrz Jolanta Czacharowska, właścicielka studia „Kontur” w Szczecinie.

Dwa światy

Kompozycja ogrodu składa się z dwóch charakterystycznych stref. Jedną stworzyła natura, drugą wyobraźnia i praca człowieka. Północną część działki zajmuje klasyczny park, który zdobią kilkusetletnie dęby, buki, świerki, sosny, modrzewie i lipy. Po stronie południowej powstała prywatna część ogrodu, gdzie prym wiodą barwne, pełne życia kwiaty. Obie strefy dumnie dzieli nowoczesna rezydencja.

— Właściciele pragnęli być jak najbliżej natury, dlatego praktycznie nie ingerowaliśmy w zastany park — opowiada Jolanta Czacharowska. — Projekt ogrodu polegał głównie na zagospodarowaniu jego części prywatnej, znajdującej się bliżej domu. Chcieliśmy, aby te dwa światy w naturalny sposób się uzupełniały, a park stanowił tło dla roślinności w strefie południowej działki.

Aby zminimalizować nierówności terenu, projektantka zdecydowała się na stworzenie trzech skarp. Dwie z nich okalają dom, kolejna znalazła miejsce bliżej granicy działki. Nasypy już od wczesnej wiosny dekorują wrzośce, barwinki, azalie, bukszpany oraz róże płożące.

— Charakter ogrodu to także ogromna zasługa pani domu, która aktywnie uczestniczyła w realizacji swoich pomysłów, takich jak rabaty na kwiaty cięte czy dywany wrzośców, widoczne z wysokości salonowych okien — podkreśla Jolanta Czacharowska.

Bezkres natury

Styl, w jakim zaprojektowano ogród, jest połączeniem dziewiczej natury z atmosferą swojskości, która doskonale oddaje usposobienie właścicieli.

— Marzyłam o prostej stylistyce, utrzymanej w wiejskim klimacie, z tradycyjnym zielnikiem, dużą ilością traw i odrobiną ziół. Nie chciałam w ogrodzie skomplikowanych elementów, np. oczek wodnych czy wodospadów. Jednocześnie nie mogło tu zabraknąć barwnych kompozycji roślinnych, które zmieniając się, przez cały rok tworzą charakter przestrzeni — opowiada pani Anna, właścicielka ogrodu.

Bliskość natury sprawiła, że do wnętrz domu nieustannie przenika czar zieleni. Rezydencję łączą z ogrodem wyjścia ze stref dziennych, a także dwa tarasy. Naturalny obraz tego miejsca wzmacniają, znajdujące się w dalszej perspektywie, pola i sady.

— Na terenie ogrodu nie ma miejsc, których się nie lubi. Z każdego okna domu rozpościera się widok zapierający dech w piersiach. Z salonu czy sypialni, niemal na wyciągnięcie ręki, dostępny jest piękny świat przyrody. Obserwując otoczenie zza okien, człowiek ma wrażenie, że jest żywą częścią wielkiej, otwartej przestrzeni — zachwyca się projektantka wnętrz.

Od frontu domu do ogrodu prowadzi wąska alejka z kamienia i granitu, wzdłuż której posadzono szpaler wiotkich wierzb. Całość tworzy pełen romantyzmu obraz, umilający popołudniowe spacery. Po lewej stronie dróżki ciągnie się mur z czerwonej cegły, przy którym miejsce znalazły rabaty na kwiaty cięte. Malowniczy gąszcz tworzy ponad 400 róż i niewiele mniej tulipanów, które staną się ozdobą salonu.

Magia kolorów

Atmosferę ogrodu tworzy roślinność, która zdobi go przez cały rok. W części południowej działki, w zależności od pory roku, można spotkać kwitnące krokusy, dalie, ostróżki i rododendrony. Nie mogło tu także zabraknąć ulubionych przez panią domu wrzośców, które uśmiechają się do domowników niemal z każdego zakątka. Natomiast sielski klimat przestrzeni oddają pojedyncze malwy i słoneczniki oraz zadbane kompozycje traw.

— Ogród żyje cały rok. Jesienią niepowtarzalną magię tworzy gra kolorów drzew i spadających liści. Swój urok mają również złote i szare trawy. Zimą nastrój budują czapy śniegu, które sowicie okrywają park. Wiosną i latem ogród promienieje bogactwem barw i soczystą zielenią — opisuje właścicielka.

Na sportowo

Ponad dwuhektarowa, otwarta przestrzeń ogrodu sprawia, że każdy z wielopokoleniowej rodziny znajduje w nim swoje miejsce. Biegnąca wzdłuż granicy działki ścieżka, służy właścicielom do uprawiania porannych biegów, rozległy trawnik w części centralnej, zmienia się czasem w boisko piłkarskie najmłodszych użytkowników. Z kolei seniorzy rodu odnaleźli w ogrodzie oazę spokoju i wypoczynku. Jednak ulubione miejsca wszystkich mieszkańców rezydencji to dwa naziemne tarasy.

— Spędzamy tu z rodziną najwięcej czasu w sezonie wiosenno-letnim, szczególnie podczas upałów. Jeden taras, bezpośrednio połączony z kuchnią, jest idealnym miejscem do spożywania śniadań i obiadów na świeżym powietrzu — opowiada pani Anna.

Każdy zasługuje na to, aby cieszyć się bliskością natury. Z takiego założenia wyszli autorzy ogrodu, który powstał na bazie parku krajobrazowego. Stworzona przez nich realizacja pozwala zanurzyć się w świecie przyrody i codziennie przeżywać jego bliskość na nowo.




Autor: Adam Mazurek, fot. Linea