OGRODY

STRONA GŁÓWNA  /  OGRODY  /  ZIELONE TRENDY  /  Dostojna przydomowa nawierzchnia str. 1

Dostojna przydomowa nawierzchnia

Dostojna przydomowa nawierzchnia

Fot. Libet


Poczuj to, co błyszczące, gładkie i wypolerowane. Spójrz na kamień poobijany, o krawędziach poszarpanych czasem i powierzchni spękanej jak usta przez słońce.


Na podjeździe wypada zadbać o ład i symetrię. W ogrodzie można je zastąpić pozornym chaosem. Zapomnijmy wówczas o prostych, uporządkowanych liniach ścieżek. Niech drogi nikną w gąszczu, gubią się pośród drzew. Prowadzą tam, gdzie czas się zatrzymał. Do wyboru mamy plebejską z pozoru kostkę betonową, albo zadufany w sobie kamień, dostępny w postaci płyt albo wyrwanych ziemi otoczaków. Przychylnym okiem warto też spojrzeć na wielobarwną cegłę klinkierową lub wiejski bruk drewniany.

Od frontu

Przestrzeń oficjalna posesji, będąca wciąż pod ostrzałem nie zawsze życzliwej krytyki, to wszystko to, co znajduje się pomiędzy ogrodzeniem, a dostojnym domem. W tym miejscu niewskazana jest improwizacja. Akcent kładziony jest na zachowanie spójności z architekturą rezydencji i podkreślenie tych miejsc, które odwiedzamy jako pierwsze, czyli podjazdu i ganku.

— Budynki o charakterze historycznym lub stylizowane na historyczne niosą w sobie określoną wartość wizualną. Nawierzchnia nie może z nią konkurować, ani tym bardziej nad nią dominować. Powinna mieć raczej charakter uzupełniający, tworząc dyskretne, delikatne i eleganckie dopełnienie — mówi architekt Łukasz Ostrowiecki, projektant współpracujący z firmą Libet.

Wzory na podjeździe będą prezentowały się niebanalnie, jeśli zastosujemy kostkę o różnych odcieniach i kształtach. Do wyboru mamy m.in. trapezy i prostokąty. Ale odrobina szaleństwa nie zaszkodzi. Nudę przewidywalnych linii czy geometrycznych wzorów, np. wachlarzy, może przełamać ciekawy kolor kostki, albo odpowiednio wyeksponowane roślinne akcenty.

— W zależności od otoczenia, można kreować nawierzchnie ze skomplikowanymi wzorami, kręte ścieżki, podjazdy, tarasy, a nawet elementy małej architektury, takie jak kwietniki czy klomby. Można też po prostu wyłożyć jednolitą nawierzchnię o subtelnej, ponadczasowej barwie. Zdaniem wielu projektantów, kostki doskonale współgrają z posesjami utrzymanymi w rustykalnym klimacie, dworku polskiego czy wykończonymi naturalnymi materiałami, takimi jak kamień, cegła czy drewno — tłumaczy architekt krajobrazu Małgorzata Ziętarska.

W wieczornej scenerii uroku zewnętrznej aranżacji doda oświetlenie. Bądźmy odważni – istnieje nie tylko białe światło.

Co kłaść?

Oprócz kamiennych płyt, klinkieru czy cegły na „oficjalną” nawierzchnię świetnie nada się obijana kostka. Jej specyficzny kształt uzyskuje się przez obijanie krawędzi, dzięki czemu forma kostki upodabnia się do pamiętających stukot końskich kopyt kamieni. Czasami górną powierzchnię pokrywa się naturalnym kruszywem, np. granitem czy kwarcem.

— Co do rodzaju nawierzchni odpowiednie będą kostki obijane, tzw. postarzane – stylizowane na antyczne nawierzchnie. Ich stonowane barwy są zbliżone do naturalnej kolorystyki ziemi. W ten sposób nie dominują w przestrzeni, tylko delikatnie ją dopełniają. Dobrze prezentującym się elementem dekoracyjnym może być wstawka w nawierzchni, wykonana z naturalnych kostek kamiennych, np. bazaltów, granitów, porfirów — wyjaśnia Łukasz Ostrowiecki.

Mniej oficjalnie

W części wypoczynkowej ogrodu przełamujemy sztywną klasykę. Tutaj bez wyrzutów sumienia można już pokusić się o połączenie różnych rodzajów materiałów, np. betonu i drewna, kruszywa czy kamienia. Mamy z czego wybierać.

— Kostki brukowe stylizowane na rustykalne tzw. vintage, klienci indywidualni wybierają ze względów estetycznych i praktycznych. Bogactwo formatów, kształtów i barw pozwala wykorzystać ją do aranżacji przestrzeni na posesji, podjeździe i w ogrodzie. Bardzo ciekawe kolorystyczne i funkcjonalne efekty daje proces szczotkowania, tworzący na powierzchni kostki subtelną, lekko porowatą fakturę. Melanżowe, bliskie naturze, kolory kostek stylizowanych pozwalają kreować ponadczasowe nawierzchnie wokół domu i w ogrodzie — mówi Małgorzata Ziętarska.

Zamiast kostek, w ogrodzie możemy też wykorzystać płyty betonowe, dostępne na rynku w różnych kolorach i wielu fakturach, np. gładkie lub chropowate imitują kamień łupany lub kostkę kamienną. Płyty kamienne mogą przybrać kształt regularny lub łamany. Szczególną estymą cieszy się piaskowiec i łupek. Popularność, równie dużą jak chłopskie jadło, zyskał kamień polny. Świetnie sprawdzą się też żwir, grys lub tłuczeń.

Charakter „zaczarowanego ogrodu” nadadzą miejscu nawierzchnie drewniane. Naturalne elementy, pocięte na kloce lub krążki, ze swojskich gatunków, takich jak sosna czy akacja, prezentują się równie efektownie jak z drzew egzotycznych. Do budowy nawierzchni ogrodowych można użyć impregnowanych belek drewnianych, przypominających podkłady kolejowe. Niestety, zastrzeżenia można mieć do ich trwałości.

Nawierzchnia nabierze historycznego smaku, jeśli pozwolimy na to, aby między płytami czy kostkami rosły rośliny. Nie mówimy o zarośniętych niedbale ścieżkach, a o dokładnie aranżowanym „chaosie” ze starannie dobranymi gatunkami.




Autor: Wojciech Buszko