OGRODY

STRONA GŁÓWNA  /  OGRODY  /  ZIELONE TRENDY  /  Kolory w ogrodzie str. 1

Kolory w ogrodzie

Kolory w ogrodzie


Projektowanie ogrodu to „zabawa roślinami”, których paleta barw jest wręcz niemożliwa do opisania. Jednak nasze upodobania, często pochodzące wprost z podświadomości, sprawiają, że skala kolorów podczas projektowania, ogranicza się do zaledwie kilku.


Więc chodź, pomaluj mój świat – mój dom, mój ogród. Przez całe życie obracamy się wśród kolorów, rzadko jednak zastanawiamy się nad ich znaczeniem... Czy kolor w ogóle ma jakieś znaczenie? Naukowcy twierdzą, że tak. Już starożytni zwracali uwagę na to, jakich barw używają do malowania wnętrz świątyń. Współcześnie istnieje nawet nauka, zwana chromoterapią, wykorzystująca lecznicze właściwości różnych barw.

Nie jestem naukowcem, ale jako projektant ogrodów obserwuję świat i widzę, jak istotną rolę odgrywają kolory! Często mówimy, że ktoś „patrzy na świat przez różowe okulary” albo kiedy ma wspaniałe samopoczucie, że jest mu „zielono”. Każdy z nas odbiera jednak barwy inaczej, a te same kolory mogą

wywoływać różne reakcje. Na dodatek, nasze preferencje kolorystyczne, kiedy dokładniej się temu przyjrzymy, zmieniają się z biegiem lat, pór roku, a nawet pod wpływem naszego samopoczucia.

Kolory z podświadomości

Na świecie jest 16 milionów kolorów, ale ludzkie oko dostrzega ich zaledwie ułamek. Projektowanie ogrodu to „zabawa roślinami”, których paleta barw jest tak olbrzymia, że wręcz niemożliwa do opisania. Jednak preferencje klientów, często pochodzące wprost z ich podświadomości, sprawiają, że skala, w jakiej poruszamy się podczas projektowania, ogranicza się do zaledwie kilku kolorów.

Kiedy się zastanowimy, okazuje się, że mamy tylko parę ulubionych barw lub że jakiś kolor nam się podoba, ale nie chcielibyśmy się nim otaczać, czyli „wśród niego żyć”. W momentach, kiedy musimy dokonać wyboru kolorystyki najbliższego otoczenia, zazwyczaj górę bierze instynkt i to jemu się podporządkowujemy. W taki sposób dobrana gama może nam zapewnić długotrwałą radość z ogrodu. Jest jednak pewien warunek – dokonując wyboru nie możemy być w stanie nadmiernej euforii lub depresji. Po powrocie bowiem do stanu „normalności”, może się okazać, że wybrana wcześniej kolorystyka irytuje nas lub przygnębia.

Pastele lub kontrasty

Przy doborze kolorystyki przestrzeni ogrodowej coraz częściej sugerujemy się też panującą modą. I choć wewnętrzne podszepty zagłuszane są przez lansowane w mediach trendy, wcale nie jest to złe rozwiązanie. Przecież ogród powinien współgrać z towarzyszącymi mu budynkami, a przede wszystkim z ich wnętrzami. Obecnie bardzo modne są ogrody jednokolorowe, skupiające się na jednej barwie lub melanżu tonacyjnym danego koloru. Do najbardziej pożądanych należą pastelowe róże i fiolety, a także ponadczasowa, elegancka biel oraz błękit. Na drugim biegunie znajdują się mocne tony – czerwień i purpura oraz intensywne pomarańcze i wściekłe róże. Barwy te mogą być łączone zarówno na zasadzie harmonijnych kompozycji, jak i mocnych kontrastów. Jednym słowem – dla każdego coś miłego. Pod warunkiem jednak, że wielobarwne mieszanki nie zamienią się w feerię, niepowiązanych ze sobą, kolorów. Jeśli zależy nam na ogrodzie, który byłby zgodny z najnowszymi propozycjami projektantów ogrodów nie tylko pod względem doboru barw, warto pamiętać także o innych elementach jego kompozycji. Najmodniejsze są w tej chwili ogrody, w których główną strukturę stanowią krzewy, drzewa i mała architektura. W roli kolorowych dodatków występują w nich starannie dobrane mieszanki roślin kwitnących oraz detale w postaci donic czy poduch.

Malwy jak u babci

Kiedy pytam moich klientów, jakie kolory lubią, otrzymuję odpowiedź: kwiaty białe, różowe, niebieskie... Ale kolor w ogrodzie to nie tylko kwiaty! Barwę mają również liście, pędy, owoce, mała architektura. Kwiaty to dodatek. Ogrody naszego dzieciństwa, pielęgnowane przez babcie, faktycznie pełne były kolorowych kwiatów. Wysokich malw, żółtych słoneczników, wszędobylskich maków... Ale gdy zamykamy oczy, powracają również wspomnienia związane z innymi kolorami... złote łany dojrzewających zbóż na tle stalowego nieba, ogniste kolory jesiennych płaszczy lasów i kuszące nas swym słodkim rumieńcem jabłka.

Pokoje na powietrzu

Ogród to wiele harmonijnie połączonych ze sobą elementów. Podobnie jak pomieszczenie w domu, ma on swoje ściany – płot, mur budynku, krzewy; podłogę – trawnik, ścieżki, taras i sufit – niebo lub korony drzew. „Urządzamy” go tak, jakbyśmy urządzali mieszkanie. Nie malujemy naszych mieszkań na zielono, a potem obstawiamy je różnorodnymi dodatkami. Staramy się dobrać do wnętrz tapetę w ulubiony wzór czy farbę o wybranym odcieniu, a do tego starannie, z dbałością o estetyczne współbrzmienie, dobieramy podłogi – parkiet, terakotę czy dywan, meble, a na końcu dodatki. Identycznie jest w ogrodzie. Dobrze zaprojektowany powinien cieszyć nas przez cały rok, gdy tymczasem kwiaty najobficiej kwitną wiosną i latem. Jest wprawdzie wiele roślin, których kwiaty pojawiają się również jesienią i zimą, ale nie są one zbytnio popularne. Jak zatem zagospodarować nasze pokoje na świeżym powietrzu, aby imponowały kolorami przez cały rok?

Pstrokate liście

Oprócz kwiatów, mamy do dyspozycji wiele elementów, które mogą wzbogacić nasze ogrody w kolory o różnych porach roku. Takimi elementami są liście. I nie chodzi tutaj jedynie o jesienne ich odbarwianie się, ale o barwy jakimi się pysznią od wiosny do jesieni, a nawet zimą! Jest wiele odmian krzewów, ale też bylin, które mogą poszczycić się liśćmi purpurowymi, żółtymi czy srebrnymi. Niektóre rośliny mają liście wielobarwne, na przykład zielone z jasnym obrzeżeniem lub pstrokato nakrapiane. Są też gatunki, które zmieniają barwę liści w kolejnych stadiach rozwoju – jako młode są pomarańczowe, potem zaś zmieniają swój kolor na żółty. Wielbiciele „wiecznej” zieleni mogą sięgnąć po bogatą gamę roślin zimozielonych. Nie mówię tu tylko o popularnych „iglakach”, ale też o bluszczu pospolitym, zimozielonej laurowiśni czy kalinie sztywnolistnej. Posługując się nimi, możemy stworzyć piękne kompozycje, które będą doskonałym tłem dla naszych dodatków, czyli kwiatów.

Owoce z meszkiem

Warto pamiętać także o tym, że kolor do ogrodu wnoszą owoce oraz owocostany. Pojawiające się najczęściej w lecie, dojrzewające jesienią i nierzadko pozostające na roślinach aż do wiosny. Wielobarwne „jagody” to nie tylko kolor roślin, ale również upierzenie odwiedzających ogród stołowników – pożeraczy tych przysmaków, czyli ptaków. Pięknymi owocami mogą „pochwalić się” maliny, czereśnie czy jabłka deserowe, ale również wszystkim znana jarzębina, jabłonka rajska, ognik czy kalina. Kolorystyka owoców jest bardzo szeroka. Od białych i różowych owoców śniególiczki, przez żółcie, pomarańcze i czerwienie ognika czy jarzębiny, aż do czarnych owoców bzu. Są to oczywiście najbardziej znane rośliny o dekoracyjnych owocach.

Oprócz walorów związanych z kolorami, owoce charakteryzują się też bogactwem kształtów i wielkości. Niektóre są pokryte delikatnym meszkiem, inne błyszczące lub matowe. Mamy też owocostany. Kłosy niektórych ozdobnych traw, przekwitnięte kwiatostany jeżówki, ostów ozdobnych czy rozchodników – jeśli pozostawi się je w ogrodach aż do wiosny, będą cieszyć swą pastelową barwą lub rzeźbiarską formą przez całą zimę.

Żółte pędy

W zimowe miesiące, w które narzekamy na brak barw, kolorem obdarzą nas również pędy krzewów. Nawet najpospolitsze derenie, których pędy, w zależności od odmiany, przybierają barwę zieloną, żółtą, pomarańczową lub czerwoną, są w polskich ogrodach stosowane dość rzadko. Niewielką popularnością cieszą się też leszczyny, wierzby czy trzmieliny. Wiedząc o tym, że pędy, podobnie jak liście i owoce, są również bogate w kolory, możemy poprosić projektanta o wprowadzenie rośliny o odpowiedniej dla naszego ogrodu urodzie.

Murki zamiast roślin

W przypadku małych, utrzymanych w nowoczesnej stylistyce, ogrodów o kolorach coraz częściej decyduje architektura, która zdobi je przez cały rok. We współczesnej wersji pojawia się ona w postaci murków, nawierzchni i innych elementów stałych. Roślinność stanowi jedynie jej uzupełnienie.




Autor: Agnieszka Hubeny-Żukowska, fot. Pracownia Sztuki Ogrodowej