OGRODY

STRONA GŁÓWNA  /  OGRODY  /  ZIELONE TRENDY  /  Odkrycia z Chelsea Flower Show str. 1

Odkrycia z Chelsea Flower Show

Ukłon w stronę natury

Fot. Pracownia Sztuki Ogrodowej


Projektowe szaleństwa zeszły nieco na drugi plan, a ostre kolory nie szokują tak jak kilka lat temu. W tej chwili pałeczkę pierwszeństwa przejmuje ekologia.


Na Wyspach Brytyjskich prawie co miesiąc odbywa się impreza poświęcona ogrodom lub kwiatom. Prym wśród nich wiedzie, oczywiście, majowa Chelsea Flower Show, która dla wszystkich wielbicieli ogrodów jest wystawą obowiązkową. Nieco inny charakter mają czerwcowa BBC Gardener’s World Live oraz odbywające się w lipcu Hampton Court Palace Flower Show i Tatton Park Flower Show. Pomimo niewielkich różnic organizacyjnych i tematycznych, wszystkie te imprezy w istotny sposób wpływają na kształtowanie się światowych trendów ogrodniczych na najbliższe sezony. Co zatem proponują nam projektanci w tym roku? Jakie rośliny, kolory i materiały będą modne? Czy szykuje się ogrodnicza rewolucja?

Uniwersalna ekologia

Projektowe szaleństwa zeszły nieco na drugi plan, a ostre kolory nie szokują tak jak kilka lat temu. W tej chwili pałeczkę pierwszeństwa przejmuje ekologia. Ale, ale! Proponowane rozwiązania wcale nie są nudne. W niczym też nie przypominają zapuszczonych, zapomnianych przez Boga i ludzi, ogrodów. W tym nowym ekologicznym trendzie propozycji jest tak wiele, że z pewnością każdy znajdzie dla siebie coś interesującego. Jest odrobina dzikości dla tych, którzy preferują życie na wsi, ale też współczesność, a nawet minimalizm. Co łączy tak rozbieżne estetyki? A no fakt, iż wszystko powstało z naturalnych lub pochodzących z recyklingu materiałów. Olbrzymi nacisk kładzie się też na ochronę fauny i flory. Na wystawę czas iść...

Elegancki i dziki

Chelsea Flower Show! Znanych i lubianych projektantów znaleźć tu można właściwie na każdym kroku. Co proponują w sezonie 2013? Chaty, kuchnie ogrodowe i altany kryte gontem lub trzciną oraz ogrody wypełnione po same brzegi mieszaniną krzewów i bylin. Zacznijmy od realizacji autorstwa Roberta Myersa, który w swym założeniu pod nazwą The Brewin Dolphin Garden prezentuje ciekawe pomysły dla zwolenników ogrodów nowoczesnych. Choć układ tego ogrodu jest bardzo prosty i geometryczny, to nasadzenia skłaniają się bardziej w kierunku zakątków naturalistycznych. Projektant świetnie wykorzystuje rodzime gatunki roślin i udowadnia, że z roślin „dzikich” bez trudu można stworzyć ogród piękny i elegancki. Rośliny są w nim posadzone tak gęsto, że jedne wchodzą na drugie, a fragmentami wręcz przenikają się. Mamy klony polne, pospolite jarzęby i leszczyny, trzmieliny europejskie, róże pomarszczone, a pośród nich jeszcze tak powszechne byliny, jak: jarzmianka, dąbrówka, orlik czy naparstnica. Żadna z tych roślin nie jest specjalnie wymagająca, a niezwykle gęsty sposób ich nasadzenia ogranicza do minimum wszelkie zabiegi pielęgnacyjne. Gatunki te są również dość pospolite w polskich ogrodach, choć niekoniecznie doceniane jako rośliny dekoracyjne.

Król róż

Roger Platts uczestniczy w londyńskiej wystawie od wielu lat. Nie spotkamy się z nim jednak każdego roku, gdyż projektant pojawia się raz na trzy, cztery sezony. Zawsze jednak kiedy jest obecny, zdobywa nagrody i wyróżnienia. Jego tegoroczna propozycja, jak sam twierdzi, jest podsumowaniem stu lat zmian w projektowaniu ogrodów. Kryta strzechą altana ogrodowa otoczona jest gęstą roślinnością, a byliny i krzewy, podobnie jak w ogrodzie Roberta Myersa, tworzą zwarty różnokolorowy kobierzec. Dla odmiany jednak Roger Platts wykorzystuje rośliny, które są charakterystyczne dla typowych angielskich ogrodów. Mamy więc m.in.: dereń, klon palmowy, sześć odmian wilczomlecza oraz aż siedem odmian czystka, który choć jest bardzo piękny, niestety, w polskich ogrodach nie jest w stanie przetrwać zimy. Roger Platts znany jest również z sadzenia róż. Tym razem umieścił w swoim ogrodzie aż 28 ich różnych odmian. Są też, oczywiście, byliny i to w dużych ilościach. Jego ogród pełen kolorów i zapachów to istny raj – nie tylko dla ogrodnika, ale także dla owadów.




Autor: Agnieszka Hubeny-Żukowska