OGRODY

STRONA GŁÓWNA  /  OGRODY  /  ZIELONE TRENDY  /  Ogród z wiekowym charakterem str. 1

Ogród z wiekowym charakterem

Ogród z wiekowym charakterem


Miękko wyrzeźbione linie trawników snują się sennie między wysepkami kwiatów i traw. Po chwili opuszczają bezpieczne przystanie i niczym plemienni zwiadowcy zerkają ciekawie przez okalające posesję ogrodzenie. A tam? Początek, od którego wszystko się zaczęło.


Ogród w Kabatach powstał całkiem niedawno, ale już wkrótce będzie chciał pewnie aspirować do wieloletnich założeń, którym upływ czasu wychodzi tylko „na zdrowie”. Wszystko to dzięki poczynaniom zapobiegliwej właścicielki. Pani Iwona postanowiła zaaranżować miejsce wokół domu, które już za dwa, trzy lata ma cieszyć oczy swym wiekowym charakterem.

Wzorzec zza płotu

W zagospodarowaniu przestrzeni ogrodowej, właścicielce pomagała znajoma architektka. W swej pracy, mimo ogólnego przestrzegania założeń, panie z lubością oddały się... improwizacji. Okazało się bowiem, że naturalne piękno otaczającego posesję Lasu Kabackiego i kwietnych łąk jest zbyt kuszącym wzorcem, aby mu nie ulec. A jak wiadomo, natura rządzi się swoimi prawami i potrzebuje równego sobie towarzysza.

— Głównym założeniem była swoboda. Chciałam, aby ogród otaczający dom daleki był od wyrafinowania, a bardziej wpisywał się w zastany, naturalny krajobraz — opowiada właścicielka. — Miał przede wszystkim pasować do otoczenia, nie stwarzając zbyt szokującego kontrastu z tym, co znajduje się za ogrodzeniem.

Elementy pejzażu

Usytuowana centralnie na działce rezydencja umożliwiała zrealizowanie różnych koncepcji ogrodu, zatem powzięty pomysł miał szansę na powodzenie w realizacji. Luźna, niezobowiązująca stylistyka założenia pozwalała na zespolenie takich elementów, jak kwieciste wysepki i klomby, trawiasty pagórek, brzozowy minizagajnik, kępy wrzosów, a nawet odkryty basen, a następnie nadanie im skończonej całości poprzez otoczenie niskimi klinkierowymi murkami i drewnianym ogrodzeniem.

— W momencie planowania na posesji znajdowały się już młode brzózki. Do ogrodu wybrałam więc rośliny, które towarzyszą im w naturalnym środowisku, takie jak sosny i świerki, jałowce, a także tuje okalające posesję wzdłuż części ogrodzenia. Żywopłot zresztą ma też charakter naturalny, czyli nie jest strzyżony w prosty, geometryczny kształt, a tuje prezentują swój typowy pokrój — wyjaśnia pani Iwona.

Urocze zakątki

Dobór roślinności był podyktowany również podziałem przestrzeni ogrodu na poszczególne strefy. Ulubione zakątki gospodyni to źródełko w otoczeniu bujnych traw oraz metalowe mebelki o ażurowej konstrukcji, usytuowane w zakolu niewysokiego murka.

— To „ciekadełko” od początku miało mieć surowy, nieuładzony charakter, który będzie się odcinał od malarskiego tła roślin — wyjaśnia właścicielka.

Źródełko zlokalizowane w bliskiej odległości od domu pozwala zanurzyć się w jego łagodnym szumie, dając gospodarzom wytchnienie i niezbędny spokój. Poszczególne części ogrodu zyskały też godną oprawę oświetleniową. Jednak swe prawdziwe atuty zdradza ona dopiero po zmierzchu. Kolejną strefę stanowi basen usytuowany z tyłu rezydencji, który jak połacie trawnika zyskał giętą, lekko zaokrągloną formę.

— Kształt basenu jest kontynuacją przyjętych wcześniej założeń — wyjaśnia pani Iwona. — Aby złagodzić proste linie budynku i ogrodzenia, wykusz na tyłach domu oraz balkony są półokrągłe, dodatkowo podkreślone roślinnością. Ten sam zabieg zastosowaliśmy w ogrodzie. Poza plażą wokół basenu nie ma w zasadzie linii prostych.

Taras na tyłach domu jest przestronny, dodatkowo zadaszony balkonem, a dzięki usytuowanemu w nim zestawowi wypoczynkowemu służy gospodarzom od wczesnej wiosny do późnej jesieni.

— Najrzadziej z ogrodu korzystamy zimą, ale nawet wtedy przykryty śniegiem dostarcza nam przyjemności widokowych — mówi inwestorka.

Nietypowa rzeźba

Charakterystycznym tłem przydomowego akwenu stał się brzozowy zagajnik, w który z gracją wkomponowała się drewniana konstrukcja w kształcie półksiężyca. Jej obecność w tym miejscu może stać się nie lada zagwozdką, zwłaszcza dla postronnych osób. Okazuje się, że wąskie ramiona księżyca bynajmniej nie służą do podziwiania z oddali. W piękne, słoneczne dni dzielnie dźwigają hamak, kołysząc jego użytkownika w rytm wiejącego łagodnie wiatru.

— To przyjemne miejsce na odpoczynek — uśmiecha się pani Iwona. — Otulone i zacienione gałęziami brzóz, a przy tym zlokalizowane nieopodal domu i basenu. W każdej chwili hamak można przestawić w inne miejsce.

Spatynowana z czasem

Ponad 1800 m² powierzchni posesji pozwoliło na wybudowanie przestronnego domu i aranżację urodziwego ogrodu. Elewację rezydencji urozmaicają płaszczyzny złocisto-beżowego piaskowca, którego lico przedzielają rdzawe smugi. Kontynuacją kolorystyki kamienia stały się przecinające trawnik alejki, wyłożone lekko spatynowaną kostką brukową oraz otaczające dom klinkierowe murki i ogrodzenie z bejcowanych na miodowo desek.

Marzeniem pani Iwony jest ogród pełen malarskich, impresjonistycznych plam, uzyskanych z krzewów i kwiatów. Azalii i kwitnących na wiosnę rododendronów, dostojnych tawuł, delikatnych róży i hortensji... Powierzchnię trawników będą przedzielać bujne klomby, a kostkę brukową wokół domu swym ciepłym kożuchem otuli nobliwy mech.




Autor: Aneta Gawędzka-Paniczko, fot. Linea