OGRODY

STRONA GŁÓWNA  /  OGRODY  /  ZIELONE TRENDY  /  Tajemniczy ogród str. 1

Tajemniczy ogród

Tajemniczy ogród


W tym naturalistycznym ogrodzie rośliny komponują się ze sobą wyjątkowo swobodnie. Niewtajemniczony obserwator mógłby pomyśleć, że widzi miejsce opuszczone przez ludzi, niczym „Tajemniczy ogród” z książki Frances Hodgson Burnett.


Gdy przyjrzymy się temu ogrodowi bliżej, wśród gęsto rosnących drzew i krzewów, zauważymy wiele gatunków traw i bylin. Dzięki nim o każdej porze roku przestrzeń zmienia swój wygląd, nic jednak nie tracąc ze swego pierwotnego założenia. W planach ogród miał mieć charakter naturalistyczny, uzyskany poprzez odpowiedni dobór roślinności, naśladujący dziką przyrodę. Z biegiem czasu stał się on także przyjazną enklawą dla ludzi oraz zwierząt, które lubią bytować na podmokłych terenach.

Dwa światy

Ogród znajduje się na obrzeżach wielkiej metropolii, gdzie miasto graniczy z wciąż jeszcze bogatą, niezagospodarowaną strefą dzikiej przyrody. Jego właściciele postanowili wykorzystać naturalne walory terenu, a przy tym zerwać z panującą wokół sztampą. Za namową architekta krajobrazu z firmy „Pleneria” z Warszawy zdecydowali się posadzić byliny, które przywodzą na myśl dzikie łąki oraz nietknięte ludzką ręką leśne polany. Inwestorzy są ludźmi, którzy lubią obcować z naturą, pomysł „urządzenia” ogrodu bujną roślinnością przyjęli wręcz z entuzjazmem. Choć dali projektantowi niemal nieograniczoną swobodę działania, to nie miał on łatwego zadania. Musiał bowiem połączyć istniejące od lat założenia ogrodowe wokół domu z częścią pobliskiej łąki, gdyż właściciele posesji dokupili parcelę mieszczącą się tuż za ich działką.

— Przydomowy ogród odgradzały od dokupionej działki sosny i brzozy, które później zostały przesadzone na usypane wokół wały. Ten zabieg pozwolił stworzyć enklawę zieleni, zapewniającą intymność jej użytkownikom — mówi architekt krajobrazu Michał Kaczmarczyk z „Plenerii”.

Bardzo ważną rolę pełnią też, porastające obrzeża działki, krzewy. Posadzone na wale, dają osłonę od wiatru i słońca, odgradzają posesję od sąsiadów, a także tłumią odgłosy przejeżdżających nieopodal pociągów.

Kolory natury

Drzewa liściaste i krzewy są ozdobnymi elementami ogrodu przede wszystkim wczesną wiosną. Niepowtarzalnego uroku ogród nabiera również jesienią, gdy zieleń liści przeobraża się w niezliczone odcienie czerwieni, brązów i żółtości. Natomiast byliny, takie jak bodziszki, kosaćce syberyjskie, tawułki, orliki, języczki, funkie, liliowce, dzwonki, przywrotniki, ozdabiają okolicę przez cały okres kwitnienia, czyli od wczesnej wiosny do późnej jesieni. W naturalistycznym ogrodzie nie mogło zabraknąć mozgi trzcinowej oraz innych gatunków traw, takich jak turzyce, sity i trzęślice.

— Chociaż w naturalistycznym ogrodzie trawy i byliny „rosną same” i nie wymagają zbyt wielu zabiegów pielęgnacyjnych, to trzeba dbać o to, aby jedne rośliny nie zagłuszały innych oraz nie wysiewały się niepożądane chwasty z pobliskich łąk — tłumaczy Michał Kaczmarczyk.

Raj dla traszek

— Ponieważ ogród powstał na dość podmokłym terenie, pojawił się pomysł wykorzystania wiosennych wód roztopowych, regularnie zalewających powierzchnię działki — zdradza tajniki architekt krajobrazu. — Zaprojektowaliśmy urozmaiconą rzeźbę terenu, drążąc podłużne zagłębienie w centralnej części ogrodu, które zamknęliśmy w najgłębszym punkcie murem oporowym.

Każdej wiosny oraz w okresach intensywnych opadów wypełnia się ono wodą. Utrzymująca się w obrębie zagłębienia podwyższona wilgotność, dała niepowtarzalną możliwość wprowadzenia do kompozycji ogrodu roślin wilgotnej łąki. Początkiem układu wodnego jest, zlokalizowany na krawędzi rozległego trawnika, w sąsiedztwie domu i tarasu, zbiornik wodny. Umocowane w kamiennych blokach, stalowe wylewki pełnią rolę źródełek, wprawiających wodę w delikatny ruch.

— W tak sprzyjających warunkach szybko powstał interesujący biotop, który jest doskonałym miejscem bytowania i rozrodu płazów, wśród których najcenniejszym gatunkiem jest traszka grzebieniasta — mówi Kaczmarczyk.

Właściciele ogrodu nie walczą z traszkami, a z ich obecności są wręcz bardzo dumni. Jest to tym bardziej cenne, im bardziej zmienia się okoliczny krajobraz, który człowiek bierze sobie w posiadanie.

Natura i kultura

Surowość ogrodu podkreślają leżące przy stawie konary drzew oraz, pojawiające się niemal wszędzie, polne kamienie. Wykorzystano je jako bruk do nawierzchni ścieżek, ale też jako kocie łby i budulec murów. Pod drzewami znajdziemy również usypane z nich kopce, których zadaniem jest urozmaicenie terenu.

— Ścieżki miały być wyłożone kostką brukową, ale w trakcie powstawania ogrodu zrodził się pomysł, aby użyć do tego surowego kamienia — wspomina architekt.

W efekcie kamień okazał się elementem podkreślającym naturalistyczne założenia ogrodu. Ścieżka, biegnąca w okolicach zbiornika wodnego, zaakcentowana jest granitowymi łukami. Są one łącznikiem przydomowego ogrodu z przestrzenią oddaną we władanie naturze. Punkt ten jest miejscem, z którego otwiera się widok na najdalszą część ogrodu. Jest nią wnętrze wyznaczone przez wielogatunkową i wielopiętrową kompozycję roślinną, porastającą zbocza nasypu. Skrywa ono okrągły trawnik z centralnie położonym paleniskiem, przy którym właściciele organizują spotkania towarzyskie z przyjaciółmi.




Autor: Anna Kondras, fot. Linea