STYL ŻYCIA

STRONA GŁÓWNA  /  STYL ŻYCIA  /  CZAS NA RELAKS  /  Al Khalediach European Arabian Horse Festival 2015 str. 1

Al Khalediach European Arabian Horse Festival 2015

Al Khalediach European Arabian Horse Festival 2015


Doskonała pogoda, zachwycające urodą cuda natury, a do tego emocje, które pozostają w sercu na długie tygodnie. Kiedy za oknem rządzą chłód i szaruga, wspomnienia o Al Khalediah European Arabian Horse Festival są niczym egzotyczna podróż. 


Stadnina Al Khalediah Poland w Nowych Wrońskach otworzyła swoje podwoje już po raz drugi. W przedostatni weekend sierpnia przyjęła w gościnne progi prawie setkę zwierząt, ich właścicieli i hodowców oraz wielbicieli koni arabskich z całego świata. Dwudniowe rozgrywki o czempionaty zakończyły się niedzielną fetą, a jej powodem były dwa efektowne zwycięstwa na warszawskim torze Służewiec. Gonitwę o Puchar Al Khalediah Poland wygrał należący do Andrzeja Mroczka – Muzahim, w drugim zaś wyścigu z cyklu HH Sheikha Fatima Bint Mubarak Apprentice World Championship IFAHR triumfatorem był Kasir Al Khalediah, wychowanek stadniny w Nowych Wrońskach. 

Elitarny styl 

Tegoroczna edycja międzynarodowego pokazu koni AKEAHF przywitała gości kilkoma zmianami, a ich celem było zwiększenie komfortu uczestników, tak aby jedyną ich troską było zdobycie zacnej pozycji przez podopiecznego lub zajęcie dogodnego miejsca na trybunach honorowych. Na szczęście, bez zmian pozostało to, czym mazowiecka impreza wyróżnia się na tle innych pokazów w Polsce – elitarna atmosfera oraz cenne nagrody dla zdobywców honorowanych miejsc. Były nimi zarówno czeki pieniężne, jak i nagrody główne, czyli sześć luksusowych mercedesów, przeznaczonych dla zdobywców złotych medali. W trakcie imprezy przyznano też nagrodę Best in Show. W tym roku za najpiękniejszego konia imprezy uznana została siwa klacz Palanga ze Stadniny Koni w Michałowie, za co uhonorowano ją czekiem opiewającym na 15 tys. zł. O randze tytułu, jaki został jej przyznany, najlepiej świadczy depcząca jej po kopytach konkurencja. Na ringu występowały bowiem takie sławy, jak czempionka świata Emmona, czempion świata Aja Justified czy czempionka Polski – Piniata. 

Przyjechali z miłości

O charyzmie, urodzie i inteligencji koni czystej krwi arabskiej najwięcej mogą opowiedzieć ci, którzy zajmują się ich hodowlą. Są oni w swoich koniach szaleńczo zakochani, czego bezsprzecznym dowodem jest trud, jakiego się podjęli, przyjeżdżając na polską imprezę. W rywalizacji brały udział nie tylko gwiazdy z uznanych polskich stadnin w Janowie Podlaskim czy Michałowie, ale też konie z Belgii, Hiszpanii czy Niemiec. Tradycyjnie nie zabrakło też gości z Bliskiego Wschodu, którzy zaprezentowali najlepszych przedstawicieli swoich stadnin. Z pewnością krzepiący jest fakt, że z każdym rokiem przybywa też prywatnych wystawców z Polski, a na dodatek udaje im się zakończyć swoje występy z sukcesami. Z Festiwalu w Nowych Wrońskach z mercedesem wrócili do Bełżyc – Agnieszka i Andrzej Wójtowiczowie. Miłą niespodziankę sprawił im dwuletni ogier Genetrix, który zdobył złoty medal w Czempionacie ogierów młodszych. 

Zdobyli serca 

Aby stanąć na szczycie podium, piękne araby musiały zachwycić nie tylko publiczność, która żywiołowo reagowała na pojawienie się poszczególnych „uczestników” na ringu, ale przede wszystkim komisję sędziowską. Jej tegoroczny skład był imponujący, a tworzyli go Cecilia Bourghardt ze Szwecji, Irina Stigler z Rosji, Cristina Valdes z Hiszpanii, Peter Gamlin z Wielkiej Brytanii oraz Ali Shaarawi z Egiptu. Sędziowie rozpoczęli swoją pracę już w piątek 21 sierpnia, a sygnałem do tego był motyw muzyczny, skomponowany specjalnie na potrzeby Festiwalu, przez Artura Telakowca. Każdy z sędziów miał do dyspozycji 100 punktów, które mógł podzielić w kategoriach: Typ, Głowa i szyja, Kłoda, Nogi i Ruch. Maksymalna ilość punktów w każdej kategorii mogła wynosić 20. Pięć koni, które zdobyły największą ilość punktów w swoich klasach, otrzymywało kwalifikację do finału, a z niego z kolei wyłaniani byli trzej zwycięzcy, zdobywcy złotego, srebrnego i brązowego medalu. 

Piękno, drugie imię Araba

Medaliści, czyli osiemnaście koni czystej krwi arabskiej w jednym miejscu i czasie, to nie byle jaka gratka dla każdego entuzjasty tej rasy. Idealnie przygotowane do występu, z lśniącymi grzywami i błyszczącymi oczami, prezentowały się w blasku fleszy niczym celebryci na fotoreporterskiej ściance. Zachwycały wdziękiem i rozbudzały marzenia: o własnej stadninie, o własnym koniu lub przynajmniej o możliwości spotkania się z nimi za rok w Nowych Wrońskach. W miejscu, w którym araby nie tylko się hoduje, ale też kocha.

Złoci medaliści

Czempionat klaczek rocznych

Bambina, wł./hod. Stadnina Koni Janów Podlaski

Czempionat ogierków rocznych

AJ Azzam, wł. HH Sheikh Ammar Bin Humaid Al Nuaimi, hod. Ajman Sud, Zjednoczone Emiraty Arabskie

Czempionat klaczy młodszych

Al Jazeera, wł./hod. Stadnina Koni Janów Podlaski

Czempionat ogierów młodszych

Genetrix, wł./hod. Agnieszka Wójtowicz, Stadnina Koni w Bełżycach 

Czempionat klaczy starszych 

Palanga, wł./hod. Stadnina Koni Michałów

Czempionat ogierów starszych

Mahder Al Jamal, wł./hod. John Mattens




Autor: Tekst: Agata Piszcz‑Wendołowicz, Foto: Ewa Imielska-Hebda