STYL ŻYCIA

STRONA GŁÓWNA    STYL ŻYCIA    CZAS NA RELAKS    Fotografia przyrodnicza str. 1

Fotografia przyrodnicza

Fotografia przyrodnicza

Fot. Grzegorz Bobrowicz/ www.bobrowicz.eu


Możliwości fotografowania natury są nieograniczone. Stwarzają je kwieciste łąki, majestatyczne góry i rozległe puszcze. Zmieniają się w zależności od pory dnia i roku.


Wędrując dziś po lesie, szukam jesiennych klimatów. Wszędzie brylują kolorowe liście. Ścielą się już na dnie lasu, a jednocześnie wiszą jeszcze całkiem licznie. A na dodatek opadają... Gdzie skierować oko obiektywu? Oczywiście i tu, i tu, i tu... Kolorowa jesień obdarza fotografa przyjemnym nadmiarem. Chodząc tak od tematu do tematu, znajduję liść dębu uwięzły w pajęczynie. Tak o jednej ze swoich wędrówek pisze Grzegorz Bobrowicz, fotograf i autor wielu albumów przyrodniczych.

Możliwości podglądania natury wydają się niezliczone. Stwarzają je kwieciste łąki, tajemnicze góry i rozległe puszcze. W zależności od zastanej pory dnia czy roku, miejsca te zmieniają się diametralnie. Natura rozbudza wrażliwość artystów i sprawia, że gotowi na nowe wyzwania, zastygają w dziwacznych pozach. Stoją, siedzą, a nawet leżą w bezruchu przez wiele godzin, czekając na wymarzony moment.

Zatrzymać chwilę

Kim jest człowiek, który w wiecznie pędzącym świecie znajduje czas, by przyjrzeć się milczącym zmianom w naturze? Co sprawia, że delektując się tymi chwilami, pragnie je zatrzymać w fotograficznej klatce? Dzięki niemu i my, tworzący w szarości miejskich chodników ruchomą mozaikę twarzy, możemy choć w części doświadczyć tych niezapomnianych emocji.

— Fotografią przyrodniczą zajmują się zazwyczaj przyrodnicy i biolodzy, którzy poprzez dokumentację własnych obserwacji, stają się mniej lub bardziej poważnymi fotografami przyrody. Jest też grupa fotografów, którzy interesują się różnymi tematami, a przyroda staje się głównym z nich. Zaliczam się do pierwszego grona, dlatego też na początku czynnik artystyczny był dla mnie mniej ważny. W fotografii spodobała mi się przede wszystkim możliwość permanentnego kontaktu z naturą — opowiada Marek Kosiński, z wykształcenia doktor nauk biologicznych, laureat międzynarodowych konkursów fotograficznych, fotograf przyrody z pasji.

Z książką pod pachą

Czy, aby stać się autorem niezwykłych obrazów i w przekonujący sposób opowiadać o otaczającym pięknie, wystarczą pasja fotografowania i umiłowanie przyrody?

— W fotografii, mówiąc ogólnie, najistotniejsza jest umiejętność patrzenia, wychwytywania interesujących układów kolorystycznych, klimatycznego światła i oryginalnych kompozycji. W przyrodzie dochodzi jeszcze zdolność poszukiwania nietypowych zachowań zwierząt, rzadkich gatunków i ciekawych zjawisk — wylicza Marek Kosiński.

W tych kwestiach pomocna okazuje się wiedza, dlatego nieodłączną towarzyszką miłośników przyrody, obok samej przyrody, jest fachowa literatura.

— Kluczem do sukcesu jest odnalezienie zwierzęcia i podejście do niego odpowiednio blisko. Nie myślę wyłącznie o portretach zwierząt, ale też o przygotowywaniu reportaży, ukazujących różne aspekty ich życia. Wiedza jest podstawą, ponieważ umożliwia przewidywanie pewnych zjawisk. Dzięki niej wiemy na przykład, że siedzenie cały dzień przy norze borsuka z nadzieją, że go zobaczymy, nie ma żadnego sensu — tłumaczy Marek Kosiński.

Wydawałoby się, że w przypadku fotografowania roślin sprawa jest prostsza...

— Musimy wiedzieć nie tylko jak wyglądają, ale też gdzie ich szukać. Pamiętam wiele zabawnych sytuacji ze swoich początków, kiedy szukałem pewnych gatunków w miejscach, gdzie nie mają one prawa występować, na przykład ze względu na niesprzyjające warunki siedliskowe — uśmiecha się fotograf.

Noc „na czacie”

A jakich warunków do pracy wymaga fotograf? Najkorzystniejsze efekty świetlne uzyskamy, jeśli skupimy się na wczesnych rankach i późnych wieczorach. O tych porach najwięcej też dzieje się w przyrodzie, dlatego trzeba przyzwyczaić się do wstawania przed świtem i krótkich nocy.

— Obok doboru właściwej pory, ważne jest rozpoznanie terenu. Najpierw idę w teren z lornetką i obserwuję, co się tam dzieje. Na tej podstawie oceniam szanse zrobienia ciekawych zdjęć i wybieram najlepsze miejsce na ustawienie czatowni. Im dłużej trwa rozpoznanie i jest dokładniejsze, tym większą mam szansę na sukces — zdradza metody pracy Marek Kosiński.

Jak opowiada ekspert, trzeba być cierpliwym i po postawieniu czatowni jeszcze raz sprawdzić, jaka jest reakcja zwierzęcia. Warto też pokusić się o noc w kryjówce, gdyż wejście do niej tuż przed wschodem słońca, może spłoszyć stworzenia.




Autor: Anna Lewczuk



Dodaj komentarz

PRZECZYTAJ TAKŻE