STYL ŻYCIA

STRONA GŁÓWNA  /  STYL ŻYCIA  /  CZAS NA RELAKS  /  Przy wigilijnym stoku str. 1

Przy wigilijnym stoku

Przy wigilijnym stoku

Fot. Tirol


Masz dość przedświątecznej krzątaniny? Kalorie pochłaniane przy wigilijnym stole spędzają Ci sen z powiek? Może warto zafundować sobie oryginalne Boże Narodzenie i oddać się białemu szaleństwu na zaśnieżonym stoku?


W polskiej kulturze spędzanie świąt Bożego Narodzenia z dala od rodziny ciągle uważane jest za rzadkość. W dużej mierze jest to spowodowane naszym przywiązaniem do tradycji, ale też brakiem pomysłów na alternatywne świętowanie. A przecież możliwości jest wiele.

Zaśnieżone landy

Niekończące się możliwości uprawiania narciarstwa alpejskiego oferują kurorty w Kaprun, Innsbrucku czy Arlberg w Austrii. Ponad 22.000 km perfekcyjnie przygotowanych tras zjazdowych, umożliwia eksploatowanie „dwóch desek” do granic możliwości. Świąteczny pobyt w austriackich Alpach nie musi jednak ograniczać się do szusowania na nartach. Do dyspozycji gości jest także 14.000 km odśnieżonych szlaków turystycznych, zachęcających do wędrówek na rakietach śnieżnych, a także zamarznięte jeziora, umożliwiające jazdę na łyżwach czy bojerach. Coś dla siebie znajdą także mniej wysportowani miłośnicy gór. Luksusowe hotele w centrum Bad Gastein kuszą wspaniałymi kąpielami termalnymi, masażami czy zabiegami pielęgnacyjnymi w specjalnych strefach dla pań, gwarantujących relaks bez męskiego towarzystwa.

Szwajcaria czy Francja?

Interesującą ofertę dla wyrafinowanych narciarzy oraz snowboardzistów, ceniących nie tylko jakość i wysokość stoków, ale także oprawę i bogate otoczenie apres-ski, jak zawsze przygotowały kurorty we Francji i Szwajcarii.

— Narciarze to pozytywna, ale i specyficzna grupa turystyczna, która poszukuje nie tyle nowych elementów poznawczych, co najlepszych stoków, doskonałej infrastruktury pobytowej i szansy na wyjątkowe atrakcje popołudniowe. Dlatego też kultura apres-ski dociera dziś szerokim frontem do każdego kurortu. Oprócz szansy na fantastyczne szusowanie, mamy więc baseny termalne, ośrodki SPA&Wellnes, ośrodki sportów halowych czy szkoły tańca. Dzięki tym propozycjom w kierunki typowo zimowe ruszają więc nie tylko narciarze – zachęca Justyna Sokołowska, dyrektor pionu sprzedaży w portalach turystycznych Wakacje.pl i EasyGo.pl.

Spędzenie wigilijnego wieczoru w jednym z hoteli w Chamonix, Courchevel czy kosmoplitycznym kurorcie St. Moritz nie oznacza, że na jedyną w roku, wyjątkową kolację dostaniemy kawior i suflet z trufli.

— Za dodatkową rezerwacją i opłatą, dokonywanymi na miejscu w hotelu, przygotowywana jest świąteczna kolacja. W sylwestrowy wieczór możemy natomiast liczyć na zabawę z muzyką na żywo, bufetem i fajerwerkami o północy — mówi Justyna Sokołowska.

 

W Dolinie Słońca

Idealnym miejscem na oryginalne świętowanie są niewątpliwie Włochy. Zdaniem specjalisty z biura Holiday Home, najczęściej wybieranym regionem jest Południowy Tyrol. Szczególnie polecane kurorty narciarskie to Folgarida-Marilleva oraz Madonna di Campiglio, położone w Val di Sole.

Wprawdzie o tradycyjną wigilię w Dolomitach może być trudno, ale jej brak zrekompensuje z pewnością wystawny włoski obiad, serwowany w hotelach w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia, i oczywiście wspaniałe stoki. Dzięki wyborowej pogodzie, dobrze przygotowanym trasom oraz ofertom szkoleniowym, w Dolinie Słońca odnajdują się nie tylko doświadczeni narciarze, ale i ci, którzy na stoku stawiają dopiero pierwsze kroki.

— Z myślą o polskich dzieciach i ich rodzicach stworzyliśmy Figlokluby, gwarantujące naukę jazdy na nartach pod opieką doświadczonych instruktorów. Oprócz doskonalenia zdolności narciarskich, dzieci toczą bitwy na śnieżki, lepią bałwana i budują igloo. Biorą udział w kuligach oraz zimowych igrzyskach, podczas których poznają lokalne legendy i zwyczaje. Zmienność i dynamika zajęć z instruktorami oraz małpką Figlo gwarantuje najmłodszym niezapomniane ferie, a rodzicom – spokojny wypoczynek — zapewnia Radomir Świderski, PR menedżer Rainbow Tours.

Powrót do tradycji

Co jednak, gdy szaleństwa na ośnieżonym stoku nie okażą się atrakcyjniejsze od rodzinnego kolędowania, polskich smakołyków i nietrafionych prezentów? Wówczas za rok... znów zasiądziemy przy stole nakrytym białym obrusem, a później będziemy się głowić, jak po świątecznym obżarstwie zmieścić się w sylwestrową kreację.




Autor: Urszula Grynczel-Aronowicz