STYL ŻYCIA

STRONA GŁÓWNA  /  STYL ŻYCIA  /  OPINIE  /  Wybór swojego miejsca str. 1

Wybór swojego miejsca

Wybór swojego miejsca

fot. Rj Lerich/Shutterstock


Wybór miejsca zamieszkania mówi dużo o człowieku. Jest wyrazem preferencji, rodzaju aktywności, a także stylu i trybu życia. Miejsce zamieszkania określa więc nie tylko „prestiż”, który kojarzy się z zasobami finansowymi. Poprzez dom wyrażamy siebie.


Dr Hanna Mamzer, adiunkt w Zakładzie Socjologii Kultury i Cywilizacji Współczesnej w Instytucie Socjologii na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu:

Wszystkie przedmioty, jakimi się otaczamy, mówią o nas. Słowa „lokum”, „lokator” pochodzą od łacińskiego słowa „miejsce”. Określają nie tylko, gdzie znajduje się azyl człowieka, ale także opisują, jakim się jest człowiekiem.

W naszej kulturze kierunek „ku górze” jest oceniany pozytywnie. Potoczne są wyrażenia: „piąć się w górę”, „osiągnąć szczyty sławy”, „szczyt popularności”, „zajmować wysokie stanowisko” – i z drugiej strony: „niziny społeczne”, „stoczyć się”, „mieć obniżony nastrój” (potocznie „być zdołowanym”). Kierunek „w dół” oceniany jest negatywnie jako degradacja i utrata pozycji. Wskazówki na reklamach zegarków zawsze są uniesione ku górze, nigdy nie są skierowane w dół.

Podobnie ma się rzecz w przypadku miejsca zamieszkania. Prestiżowe dzielnice są lokowane w wyższych partiach miast, czego fenomenalnym przykładem jest San Francisco. Penthouse’y, mieszkania na ostatnich piętrach wieżowców, są „nieosiągalne”. Nigdy nie przejeżdża się obok nich windą, więc nawet nie można zerknąć w ich kierunku.

Jeśli decydujemy się na mieszkanie na zamkniętym osiedlu w prestiżowej dzielnicy, robimy to z obawy o swoje mienie. Czasem dorabia się do tego ideologię, na podstawie której kupujący mają uwierzyć, że zamknięte osiedle jest bardziej ekskluzywne. Paradoks polega na tym, że luksus ma znaczenie o tyle, o ile widzą go inni. Na zachodzie Europy i w Stanach Zjednoczonych wielkie posesje nie miewają ogrodzeń. Holenderskie ogrody można oglądać przez okna od ulicy – są one tak rozmieszczone, że widać wszystko „na wskroś”. Złośliwi mówią, że tradycja ta wyrosła z nieufności holenderskich żeglarzy, którzy często wypływali w morze, pozostawiając swoje małżonki w domach. Wielkie nieosłonięte okna doskonale pokazywały to, co działo się w domu – umożliwiały kontrolę społeczną.

Zamożni inwestorzy coraz częściej decydują się na zakup luksusowych rezydencji np. na południu Europy. Kierują nimi dwa powody: lokata kapitału oraz swoisty trend kupowania nieruchomości w krajach o przyjaznym klimacie. Na świecie nurt ten obecny jest już od dłuższego czasu. W USA wiele osób, przechodząc na emeryturę, przenosi się na Florydę. Zamożni Brytyjczycy z kolei chętnie kupują nieruchomości we Włoszech, Grecji i Hiszpanii.