STYL ŻYCIA
Nie tylko na Walentynki
Fot. Shutterstock
Lizak w kształcie serduszka na Walentynki wydaje się Wam banalny, a chcecie obdarować ukochaną osobę czymś wyjątkowym? Podpowiadamy co sprawi, że jej serce zacznie bić mocniej.
GALERIA:
Paniom z pewnością spodoba się mały drobiażdżek – lśniący przedmiot pożądania. Najlepiej od Choparda, Bulgari albo Tiffany’ego, na przykład bransoletka, wykonana z 18-karatowego szlachetnego kruszcu i zaprojektowana przez Jeana Schlumbergera. Panom powinno przypaść do gustu luksusowe cygaro lub oryginalna butelka dobrego koniaku.
A co zamiast tego? Oto krótki, subiektywny przewodnik po luksusowych prezentach-niespodziankach. Zaczynamy klasycznie, czyli od mężczyzn. W końcu jakiś parytet w prezentach powinien obowiązywać.
Dżentelmen z dystansem
Panie powinny pamiętać, że prawdziwy dżentelmen z biżuterii nosi zegarek, spinki do mankietów oraz szpile do krawata. Dozwolony bywa niekiedy dyskretny, złoty sygnet, ale tego rodzaju biżuteria najlepiej wygląda na panach, będących w kategorii wiekowej powyżej 50. Panowie z „trzydziestką” na karku i złotym pierścionkiem wyglądają, nazywając rzecz delikatnie, nieco kontrowersyjnie.
Ewentualna ekstrawagancja powinna w ich przypadku przejawiać się wyłącznie w dyskretnej manifestacji autoironii, a oficjalny status sztywnego garnituru przełamywać takie dodatki, jak stworzone przez Jana Leslie srebrne spinki do mankietów w kształcie piłki golfowej czy zegarek od Porsche Design – Dashboard P’6620, którego wygląd nawiązuje do wskaźników z deski rozdzielczej samochodów sportowych. Mężczyznom preferującym styl klasyczny spodobają się zegarki szwajcarskiej manufaktury Audemars Piguet. Obok zachwycającego Royal Oak, znajdziemy tu Millenary Carbon One Tourbillon Chronograph czy inny czasomierz z tej samej linii – AP Millenary Hand-Wound Minute Repeater. A do podpisywania ważnych kontraktów polecamy zachwycające kunsztem dzieła mistrzów jubilerskich – pokryte złotem luksusowe pióra od Caran d’Ache, albo, wykonywane ręcznie z grawerowanego litego złota lub srebra, produkty manufaktury Urso. Najbardziej wartościowe są, oczywiście, serie limitowane.
Awangardowe ucho
Po sfinalizowaniu trudnych negocjacji, warto się nieco odprężyć przy dźwiękach ulubionej muzyki. Wśród prezentów dla audiofilii doskonale zaprezentuje się sprzęt japońskiej marki Accuphase. High-endowe produkty tej znanej w środowisku firmy wyróżniają się nie tylko ceną i jakością. Japoński producent słynie też z tego, że wygląd jego sprzętu w ogóle się nie zmienia. Zgodnie z filozofią Accuphase, ważniejsza niż designerskie „opakowanie” jest jakość dźwięku, w związku z tym wizualnie jej produkty odwołują się do stylistyki lat 60. ubiegłego wieku. Z innego założenia wyszła firma Avantgarde Acoustic. Jej głośnik Avantgarde Trio Classico to ciekawa propozycja dla wszystkich, którzy oprócz idealnego dźwięku, poszukują również zaskakującego wyglądu. I nie zawiodą się, ponieważ wspomniany model nie przypomina klasycznych głośników, a małżowiny uszne. W zależności od oczekiwań, mogą one być pokryte złotą, srebrną bądź czarną farbą. Oczywiście głośniki, nie małżowiny. Ich zakup to wydatek ok. 200 tysięcy złotych.
Autor: opr. A. Kondras
NAJNOWSZE KOMENTARZE
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Koncept sp. z o.o. nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.
PRZECZYTAJ TAKŻE
GALERIA ARTYKUŁU
REKLAMA














Możesz komentować anonimowo – jako Gość lub pod stałym pseudonimem – po zalogowaniu.
Publikując komentarz oświadczasz jednocześnie, że zapoznałeś się z regulaminem serwisu.