TECHNOLOGIE

STRONA GŁÓWNA  /  TECHNOLOGIE  /  KLIMAT W DOMU  /  Rześki chłód z klimatyzacji str. 1

Rześki chłód z klimatyzacji

Rześki chłód z klimatyzatora

Fot. Rade Kovac/Shutterstock


Systemy klimatyzacyjne wyposażone są teraz w jonizatory powietrza, filtry pochłaniające dym z papierosów, pyłki, kurz i niemiłe zapachy. Te najdroższe można dowolnie programować w zależności od naszych oczekiwań i potrzeb.


Kiedy temperatura rośnie, zaczynamy szukać schronienia w klimatyzowanych wnętrzach. Powietrze w nich jest chłodne, zdrowe i czyste, a urządzenie zapewniające ten komfort potrafi idealnie wtopić się w wystrój domu.

Ochłoda z obrazu

Każdy dom jest na swój sposób niepowtarzalny. Dlatego też tak ważne jest indywidualne zaprojektowanie rozwiązania, utrzymującego temperaturę oraz wilgotność powietrza na optymalnym dla domowników poziomie.

— Rezydencja to sześć i więcej pokoi, a więc najlepsze będą systemy Multi-split o maksymalnie ośmiu jednostkach wewnętrznych. Doskonale sprawdzą się w nich także systemy VRF, najbardziej zaawansowane technologicznie, przy zastosowaniu których istnieje możliwość podłączenia nawet 48 jednostek wewnętrznych — wyjaśnia Michał Zalewski z firmy Klima-Therm w Warszawie.

Nierzadko przed podjęciem decyzji o zainstalowaniu systemu klimatyzacyjnego powstrzymuje nas obawa, że poszczególne jego elementy zaburzą estetykę mieszkania. Na szczęście, nowoczesne urządzenia nie mają nic wspólnego z brzydkimi i hałaśliwymi pudłami. Co więcej, niektóre z nich to praktycznie dzieła sztuki, stanowiące oryginalne elementy dekoracyjne domu, które imitują na przykład obrazy. Dostępne są też modele wyposażone w specjalną szybkę, za którą można włożyć wielkoformatowe zdjęcie rodzinne czy krajobraz uwieczniony podczas wakacyjnego wyjazdu.

— Wymiana fotografii jest bardzo prosta. Wystarczy odchylić panel przedniej części klimatyzatora, wyczepić dwa zatrzaski i wymienić zdjęcie — tłumaczy Tomasz Ciężarek z krakowskiej firmy Compress.

Takie rozwiązanie daje nieograniczone możliwości kreacji aranżacji, a także nastroju panującego w domu.

 

Im wcześniej, tym lepiej

Na największe możliwości zakamuflowania systemu klimatyzacji możemy sobie pozwolić na etapie projektowania i budowy domu.

— Metody ukrycia instalacji wynikają głównie z dostępnej przestrzeni. Jeżeli w pomieszczeniu mamy podwieszany sufit, a w nowoczesnych rezydencjach nie jest to rzadkością, możemy zastosować system oparty o klimatyzatory kanałowe. Jest on najmniej widoczny i najbardziej komfortowy. W pomieszczeniach widoczne są jedynie kratki nawiewne i wyciągowe — mówi Michał Zalewski. — Asortyment związany z klimatyzacją, dostępny obecnie na rynku, jest tak bogaty, że zarówno pod względem kolorystyki, jak i wyglądu, nawet najbardziej wymagający inwestorzy i architekci znajdą interesującą propozycję.

W sytuacji jednak, gdy na klimatyzację zdecydujemy się na późniejszym etapie budowy domu, w którym na dodatek nie mamy podwieszanych sufitów, wówczas możemy wykorzystać jedynie urządzenia chłodzące, umieszczane bezpośrednio wewnątrz budynku.

Rześkie jony

Przyjemne uczucie chłodu to nie jedyna korzyść, jaką zapewnia nam system klimatyzacyjny. Najnowsze urządzenia wyposażone są w filtry absorbujące dym z papierosów czy zapachy zwierząt domowych. Uczucie rześkości i lekkości powietrza zagwarantuje nam z kolei jonizator, wytwarzający aniony tlenu pobudzające krążenie, usprawniające pracę płuc i zapobiegające chorobom układu oddechowego. Ponadto usuwa on pyłki i kurze, co z pewnością docenią alergicy. Najdroższe klimatyzatory posiadają także funkcje: automatycznej regulacji strumienia powietrza, regulacji temperatury w zależności od pory dnia, filtracji powietrza czy też automatycznego osuszania i nawilżania.

Ci, których przed zamontowaniem klimatyzacji powstrzymuje obawa, iż jest ona niebezpieczna dla środowiska, przekonać powinien fakt, że obecnie producenci stosują w niej wyłącznie przyjazne dla otoczenia gazy. W żaden sposób nie szkodzą więc ani środowisku, ani człowiekowi.




Autor: Urszula Grynczel