TECHNOLOGIE
Srebrny świat telewizorów
fot. Philips
Wchodząc w srebrny świat telewizorów, wkraczamy w cyfrową „dżunglę”. Bez przewodnika łatwo się w niej zgubić. Czy „Blu-ray” to nazwa jakiegoś badania medycznego? Czym się różni „HD ready”od „Full HD”? I co to jest „HDTV”?
GALERIA:
Spokojnie. Spróbujemy oswoić te groźno brzmiące nazwy. Oto mapa najważniejszych parametrów. Drogowskazów, które sprawią, że ze wstrętem odrzucimy fałszywe tropy, podsuwane nam przez marketingowych szakali, i bezbłędnie podążymy ścieżką, prowadzącą wprost ku niebieskawej poświacie, emitowanej przez Graala ekranu. Punkty orientacyjne na naszej mapie wyznaczają: LCD, plazma, przekątna i rozdzielczość ekranu, rodzaj matrycy, kąt widzenia, format obrazu, jasność, współczynność kontrastu oraz czas reakcji piksela.
Ekrany z żywymi kolorami
Wśród ekranów mamy do wyboru wyświetlacz LCD lub plazmowy. Pierwszy jest płaski, a drugi jest... też płaski. Co wybrać? Wielkość odbiornika musi przede wszystkim współgrać z kubaturą pomieszczenia. Nie tylko dlatego, że mały telewizorek „utonie” w dużym salonie, a ogromny przytłoczy małe wnętrze. Ważna jest także jakość oglądania emitowanego obrazu. W tym wypadku kierujemy się zasadą: im większe urządzenie, tym większa powinna być odległość pomiędzy odbiornikiem a widzami. Dystans ten możemy obliczyć. Należy pomnożyć długość przekątnej ekranu odbiornika przez cztery, przy czym jeden cal to 2,54 cm.
Podstawową zaletą plazmy są głębokie, piękne, żywe kolory, duża jasność obrazu, wysoki kontrast, głęboka czerń oraz lepsze, w porównaniu do LCD, kąty widzenia. Na ekranach plazmowych lepiej się również prezentują sceny dynamiczne. Z tych względów sprawdzą się one przede wszystkim w dużych pomieszczeniach, na przykład w salonie lub sali telewizyjnej.
Do kuchni, pokoju dziecięcego lub sypialni bardziej nadają się uniwersalne odbiorniki LCD. Charakteryzują się one prawie idealnym obrazem, dobrą jasnością i wiernym oddaniem kolorów. Najpopularniejsza ich wielkość to 32 cale.
Klasyczne formaty
Już starożytni Grecy interesowali się zasadami geometrii oraz badaniem zależności pomiędzy liczbami. Współcześni kontynuują ową szlachetną tradycję, zaprzęgając wnioski do nowoczesnych technologii. I okazuje się, że odpowiedni stosunek szerokości do wysokości decyduje o wrażeniach przy oglądaniu programów telewizyjnych.
Najczęściej spotykanym formatem ekranu jest klasyczny, wyrażający się stosunkiem liczb 4:3. Rodzime stacje głównie nadają obraz dostosowany właśnie do tego formatu. Bardzo popularny jest także obraz panoramiczny o proporcjach 16:9, który jest charakterystyczny dla obrazu wyświetlanego w kinie, a do tego, jak wykazały badania, bardziej naturalny dla wzroku.
Autor: Wojciech Buszko
PRZECZYTAJ TAKŻE
GALERIA ARTYKUŁU
REKLAMA














Możesz komentować anonimowo – jako Gość lub pod stałym pseudonimem – po zalogowaniu.
Publikując komentarz oświadczasz jednocześnie, że zapoznałeś się z regulaminem serwisu.