WNĘTRZA

STRONA GŁÓWNA  /  WNĘTRZA  /  OPINIE  /  Folklor niedoceniany str. 1

Folklor niedoceniany

Folklor niedoceniany

fot. Marazzi


Coraz częściej słyszymy o powrocie do korzeni i natury, natomiast mało kto jest w stanie te korzenie przyjąć. Nie zdajemy sobie sprawy, że poprzez nasze z pozoru nowoczesne zachowania odnosimy się wprost do tradycji.


prof. Andrzej Bieńkowski , malarz, fotograf, etnograf. Prowadzi Pracownię Malarstwa i Rysunku na Wydziale Wzornictwa ASP w Warszawie. Laureat nagrody im. Oskara Kolberga. Autor filmów dokumentalnych i książek poświęconych obyczajowości i muzyce ludowej.

Pod koniec XIX w. Stanisław Witkiewicz, inspirując się góralskimi chatami, stworzył styl zakopiański. Bardzo szybko, chociaż wywodził się z polskiej wsi, stał się on niezwykle modny i pożądany wśród polskich elit. W okresie międzywojennym domy, będące willowym odpowiednikiem chałup góralskich, były przejawem luksusu. W pewnym momencie jednak nasza polska ludowość zniknęła ze zbiorowej świadomości i życia poszczególnych ludzi.

Nie doceniamy naszego folkloru, bo tak naprawdę go nie znamy. Ktoś opowiadał mi o młodych Polakach, którzy w Paryżu zachwycili się mazurkiem granym przez polską kapelę ludową. Nie mieli pojęcia, że to tradycyjna, polska muzyka. Tymczasem sztuka może istnieć tylko wtedy, kiedy ma swoich odbiorców.

Bardzo często nie jesteśmy świadomi tego, jak mocno pewne działania i przyzwyczajenia związane są z naszymi korzeniami. Nie zdajemy sobie sprawy, że poprzez nasze, z pozoru bardzo nowoczesne, zachowania odnosimy się wprost do tradycji. Otaczając się współczesnymi przedmiotami, nawet nie dopuszczamy myśli, że te estetyczne wybory mają swoje uzasadnienie w przeszłości.

Najzabawniejsze jest to, że na siłę staramy się odżegnywać od naszych korzeni, z pogardą mówiąc o wiejskości czy prowincjonalizmie, a przecież około 90% ludności miast wywodzi się z terenów wiejskich. Wielu z nas ma problem z zaakceptowaniem swoich korzeni, natomiast podświadomie wciąż tęsknimy za naturą. Tęskniąc za czymś, idealizujemy ten obiekt w swojej świadomości. Trudno wtedy zaakceptować rzeczy takimi, jakie one są naprawdę. Coraz częściej więc słyszymy o powrocie do korzeni i natury, natomiast mało kto jest w stanie te korzenie przyjąć. Mam jednak głębokie przekonanie, że ludowość w naszym społeczeństwie nie zniknie. Jeżeli tak się stanie, to będzie znaczyło, że na to zasługujemy.