WNĘTRZA

STRONA GŁÓWNA  /  WNĘTRZA  /  POMYSŁ NA WNĘTRZE  /  Apartament w stylu retro str. 1

Apartament w stylu retro

Apartament w stylu retro

Fot. Mariusz Purta


Pełen klasycznego wdzięku apartament, niemalże w sercu tętniącej życiem metropolii, uwodzi wytwornymi wnętrzami, ze stylowymi meblami i obrazami przodków na ścianach.


Kiedy architekt Elżbieta Roszkowska Carton de Wiart spotkała się z właścicielką mieszkania, zobaczyła gotowy plan przebudowy jego przestrzeni. Projekt był już skończony, ale wszystko było w nim nie pomyśli inwestorki. Autor koncepcji zupełnie nie zauważył jednego z najważniejszych atutów apartamentu – przestronnego tarasu z przecudnym widokiem na zieleń, obficie otaczającą dom.

— Pani domu prowadzi bardzo szerokie życie towarzyskie, zignorowanie tak ważnego elementu przestrzeni było poważnym błędem. Zwłaszcza że taras otwiera się na salon — opowiada Elżbieta Roszkowska Carton de Wiart. — Prace remontowe w domu były już bardzo zaawansowane, mimo to zachodziła konieczność zastosowania radykalnych zmian. Inwestorka była jednak zdecydowana.

Spotkania podszyte emocjami

Obie panie z bólem serca podjęły wtedy dramatyczną decyzję: trzeba burzyć. Stała się ona początkiem nowego życia – inwestorki i jej uroczego zakątka. O tym, jaki będzie jego kształt, zadecydowały godziny rozmów. Pełnych emocji i gwałtownych zwrotów akcji spotkania, podczas których marzenia zderzały się z rzeczywistością, a koncepcje z możliwościami.

— Ich owocem jest przestrzeń z mocno zaakcentowaną atmosferą przeszłości, którą tworzą rodzinne pamiątki i meble odziedziczone po przodkach z ubiegłych wieków — wyjaśnia projektantka.

Zamiłowanie do wytwornej aury tłumaczy wyrafinowany gust pani domu, ale też jej pochodzenie. Urodzona w szlacheckiej rodzinie, z pięknem obcowała od najmłodszych lat. Bardzo zależało jej na tym, aby w prywatnej enklawie panował sentymentalny, choć nie pozbawiony funkcjonalnych rozwiązań, porządek.

Wśród map i obrazów

Wnętrzem, które najpełniej realizuje tę idee, jest reprezentacyjny salon – miejsce spotkań z przyjaciółmi. Jego przestrzeń wypełniają antyczne meble, a ich oddanymi towarzyszami są portrety przodków, XVII-wieczne mapy oraz kolekcja malarstwa polskiego. Najważniejsza jest jednak prababcia.

— Patrząc na popiersie prababci, bez trudu dostrzeżemy, że była naprawdę piękną kobietą. Miałam wiele rozterek, gdzie postawić jej rzeźbę. Bałam się, że z półki przez nieostrożność może ją ktoś strącić. Jedynym słusznym posunięciem było umieszczenie popiersia w miejscu godnym i bezpiecznym, czyli w ściennej niszy. Żartowałyśmy, że mieszkanie powstało wokół prabaci — mówi Elżbieta Roszkowska Carton de Wiart.

Urodziwa, a przy tym pełna dystynkcji dama, spogląda teraz na swą prawnuczkę z wysoka, roztaczając wokół szlachetną aurę.

 

Funkcjonalne przenikanie

Mimo że właścicielce zależało na stworzeniu miejsca, w którym byłoby wyraźnie widać wpływ tradycji, pragnęła uniknąć stylu pałacowego. Klasyczny charakter wnętrz delikatnie przełamuje nowoczesne oświetlenie czy też utrzymane w nowoczesnym stylu gościnna łazienka i kuchnia.

— Po konsultacjach z właścicielką doszłam do wniosku, że nie zachodzi potrzeba nadawania kuchni specjalnego znaczenia. Oszczędna w wyrazie zabudowa oraz ciepłe, jasne barwy sprawiają, że kuchnia przenika się z reprezentacyjnym salonem, podkreślając jego pierwszorzędną funkcję — wyjaśnia architektka.

Wspólną decyzją obu projektantek, bo mieszkanie zaprojektowane zostało wraz z architektką wnętrz Anną Brzeską-Jasiuk, była też rezygnacja z tworzenia wydzielonego holu wejściowego, co umożliwiło otwarcie przestrzeni. Stefę wejściową akcentuje jedynie podświetlony okrąg w suficie. Przy wejściu dyskretnie ukryto też małą garderobę, a tuż obok niej usytuowane zostało wejście do wspólnej, dostępnej dla gości łazienki. Zastany układ przestrzeni narzucił też zastosowanie w apartamencie niestandardowych rozwiązań. Przejście ze strefy gościnnej do prywatnej prowadzi bowiem przez zamkniętą w szafach garderobę. Intymną przestrzeń pani domu, oprócz pokoju dziennego i łazienki, tworzy też skromna sypialnia. Znalazło się w niej miejsce jedynie na niezbędne wyposażenie, a jej prywatny charakter podkreślają bliskie sercu właścicielki drobiazgi.

Docenić nieprzemijające piękno

Moda przemija, styl pozostaje. To słynne zdanie Coco Chanel pasuje do przestrzeni, zaprojektowanej przez Elżbietę Roszkowską Carton de Wiart, jak żadne inne. Swoim dziełem, w którym z finezją udało się połączyć szlachetną tradycję z akcentami nowoczesności, udowadnia, że pogłoski o zmierzchu stylu klasycznego są przedwczesne. Będzie on istniał tak długo, jak długo będą inwestorzy ceniący prawdziwe piękno.




Autor: Wojciech Buszko, fot. Mariusz Purta