WNĘTRZA

STRONA GŁÓWNA  /  WNĘTRZA  /  POMYSŁ NA WNĘTRZE  /  Domowy gabinet str. 1

Domowy gabinet

Proszę o ciszę

Dekoral


Prywatny gabinet w domu wymaga szczególnych warunków. Po pierwsze, przestrzeni, po drugie, łatwej komunikacji, a po trzecie, ciszy, aby móc pracować w spokoju. Tę ostatnią zapewnią nam dobre drzwi lub… wysłanie domowników na długi spacer. Nie zawsze bowiem gabinet urządza się na uboczu strefy wypoczynkowej. 


 Wśród wszelkich pomieszczeń aranżowanych w domu gabinet potraktujmy ze szczególną uwagą. Jeśli zaprojektujemy go należycie, ze spokojem będziemy codziennie kłaść się do łóżka i ochoczo wstawać każdego poranka. Nic tak bowiem nie poprawia humoru, jak dobrze wykonane obowiązki prywatne i zawodowe. 

W dzisiejszych czasach gabinet w domu nie jest traktowany jak luksus, lecz jako niezbędny element codziennego życia. Musimy przecież gdzieś trzymać dokumenty, papiery i rachunki. Musimy mieć miejsce, w którym w spokoju zlecimy bankowi zadania na następny miesiąc lub poszukamy ciekawego miejsca na krótki wypoczynek. 

Chwila prywaty

Pamiętajmy, że gabinet to w rzeczywistości strefa prywatna, mimo że załatwiamy tam sprawy zawodowe. Przebywając w nim, potrzebujemy więc ciszy i skupienia. Tymczasem aranżacja miejsca do pracy w strefie otwartej domu może wykluczyć i jedno, i drugie. Dźwięki rozmów, odgłosy zwierząt, muzyka w radiu negatywnie wpłyną na komfort naszej pracy, szybciej doprowadzając do irytacji niż efektywnego spędzenia czasu. Wówczas najodpowiedniejszym rozwiązaniem będzie zaaranżowanie strefy gabinetowej na parterze, w bocznym skrzydle domu. Będzie to miało również swoją zaletę, jeśli przypiszemy temu miejscu dwojaką funkcję. 

– Doświadczenie zawodowe podpowiada mi, że w domu zawsze jest potrzebne pomieszczenie, w którym będziemy mogli przyjąć na noc gości. Możemy też je przeznaczyć dla osoby, którą się opiekujemy, a która ma problemy zdrowotne, np. z chodzeniem –wyjaśnia architekt Hernan Gomez, właściciel pracowni Studio Gomez w Warszawie. – Nawet jeśli tego miejsca nie wykorzystamy w ten sposób, to wcześniej czy później będziemy mogli przeznaczyć je na kącik do pracy, z biurkiem, segregatorami, półkami. 

Niekoniecznie odludzie

A co, jeśli nie mamy możliwości lub nie chcemy izolować się od otoczenia, a miejsce do pracy mieć musimy? Można je ulokować nawet w salonie. Wydzielając część strefy dziennej na domowe biuro, zwróćmy jednak uwagę na jego estetykę. Wystrój gabinetu zamkniętego może żyć swoim życiem. To jaskinia, do której wpuszczani są tylko wybrańcy. Biuro w salonie lub innej części strefy dziennej powinno współgrać z otoczeniem, zarówno poprzez dobór stylistyki, jak i kolorystyki wyposażenia i dodatków. 

– Gabinet możemy ulokować obok głównego wejścia, ale także w okolicy jadalni czy wyjścia na taras – podpowiada Hernan Gomez. – Jest to rozwiązanie bardzo przyjemne i komfortowe. Możemy wtedy obserwować, co się dzieje w domu, czy zerkać, jak dzieci bawią się w ogrodzie. Uczestniczymy w codziennym życiu i nie jesteśmy odizolowani. Oczywiście, taki wybór zależy przede wszystkim od charakteru pracy i stylu naszego życia.

Tego typu biuro możemy wyposażyć np. w lekkie przesuwne drzwi, które w momencie otwarcia powiększają salon o dodatkową przestrzeń.

Z promykiem słońca

Ważne jest również światło. Lokowanie biurka i podręcznej szafki gdzieś w czeluściach salonu mija się z celem, bowiem zawsze gdy będziemy zasiadać do pracy, konieczne stanie się włączenie lampy. Dostęp do światła dziennego zapewnia nam lepsze samopoczucie, wpływając na efektywność podjętych działań. Czy to w salonie, czy w oddzielnym pokoju zarezerwujmy sobie zatem miejsce przy oknie. 

– Strefę gabinetową staram się lokować opozycyjnie do wyjścia, aby nie znajdowała się zbyt blisko drzwi. Nie polecam też ustawiania biurka tak, aby siedzieć przy nim tyłem do drzwi. Nie mamy wówczas kontroli nad tym, kto wchodzi do pomieszczenia – przestrzega architekt. – Bardziej komfortowym rozwiązaniem jest, gdy za plecami będziemy mieć ścianę lub regał na dokumenty, przed sobą otwartą przestrzeń, a z boku wspomniane okno.

Biurko korzystnie jest ulokować prostopadle do okna. Zwracając uwagę na to, czy będą z niego korzystać osoby prawo- czy leworęczne. Okno obowiązkowo wyposażmy w przesłonę od słońca.

Biurko to nie wszystko

Skoro już wiemy, gdzie będziemy pracować, zastanówmy się nad wyposażeniem naszego domowego biura. Na zalecanych do pracy 12–14 m² możemy naprawdę zaszaleć. Zdecydować się i na biurko z krzesłem, i na regał, a nawet  toaletkę czy rozkładaną kanapę ze stolikiem kawowym. Ci bardziej wybredni gdzieś z boku mogą ulokować nawet akwarium. Podobno możliwość obserwacji rybek kojąco wpływa na nerwy, przyczyniając się do spokojniejszej atmosfery, chociażby w czasie negocjacji. 

Jednym z ważniejszych elementów wyposażenia biura jest krzesło, wszak spędzimy na nim co najmniej kilka godzin dziennie. Zwróćmy uwagę, aby było jak najwygodniejsze. Krzesło, a raczej fotel biurowy, to mebel nie tyle ergonomiczny, co pozwalający nam zachować zdrową pozycję siedzenia w czasie pracy. Dobrze dobrany pozwoli uniknąć przykrych dolegliwości (bóle kręgosłupa, barków oraz szyi), a także zwiększyć koncentrację. 

– Fotel biurowy powinien posiadać możliwość regulacji wysokości siedziska, aby można było je dopasować do swojego wzrostu. Oparcie z kolei powinno zapewniać podparcie całym plecom, nie może zatem sięgać niżej niż do łopatek – dobrze jeśli również jest regulowane. Podłokietniki są ważnym elementem, zmniejszającym obciążenie kręgosłupa i barków, dlatego warto wybrać model, który posiada również te elementy – wyjaśnia ekspert sieci salonów Agata, Piotr Leżoń. 

Gabinet w domu kusi, aby spędzać w nim więcej czasu, rozgrzesza z długich godzin przed ekranem monitora kosztem zabaw z dziećmi czy zwykłego, zdrowego odpoczynku (w końcu przebywam w domu). Nie szukajmy jednak wymówek i postarajmy się zachować równowagę w codziennych czynnościach, a pozostali domownicy będą nam za to wdzięczni. 




Autor: Aneta Gawędzka‑Paniczko fot. Serwisy firm