WNĘTRZA

STRONA GŁÓWNA  /  WNĘTRZA  /  POMYSŁ NA WNĘTRZE  /  Na chwilę, na zawsze str. 1

Na chwilę, na zawsze

Na chwilę, na zawsze

Fot. Kuba Pajewski


Maciej w Polsce bywał rzadko, zbyt wiele trzymało go w Stanach Zjednoczonych. Rodzina, praca, znajomi… Jednak przy byle okazji wracał wspomnieniami do dzieciństwa spędzonego w kraju swoich dziadków. Marzył, że kiedyś zawita do niego na dłużej. Może nawet na zawsze?


Zdobyte w Ameryce wykształcenie ekonomiczne dało Maciejowi szansę pracy w firmie, która szukała bankowca, dobrze znającego język polski. Tymczasowy wyjazd na kontrakt do Warszawy nie stwarzał co prawda możliwości zamieszkania w niej na stałe, ale wkrótce miało się to zmienić. Gdy szefowie zapytali go, czy nie rozkręciłby biznesu w Polsce, zgodził się bez zastanowienia. W pierwszej wolnej chwili skontaktował się z biurem nieruchomości.

W centrum uwagi

Poszukiwania wymarzonego lokum nie trwały długo. Szkoda mu było czasu na rozglądanie się za czymś idealnym. Ideał dla siebie wolał sobie stworzyć sam. Apartament, który przypadł Maciejowi do gustu, znajdował się nieopodal centrum Warszawy, na ostatnim piętrze, oddanego właśnie do użytku, wieżowca. Lokum nie przypominało przytulnego mieszkanka, a raczej rozległą halę poprzecinaną filarami nośnymi. Zaproszona do współpracy projektantka Małgorzata Drygas od razu wiedziała, jak okiełznać tę przestrzeń. Ponad 200 m² powierzchni stwarzało ogromne możliwości architektoniczne, zwłaszcza że wszystkie funkcje użytkowe miały być zaplanowane pod wymagania… jednej osoby.
– Zawsze lubiłem niekonwencjonalne rozwiązania – zdradza właściciel. – Dlatego z łatwością, a nawet zadowoleniem przystałem na propozycje projektantki. W życiu postawiłem wszystko na jedną kartę. Dlaczego miałem tego nie zrobić w domu?

Z podziałami

Kawalerskie mieszkanie zostało podzielone na strefy oficjalną, z salonem otwartym na kuchnię i jadalnię, oraz prywatną, w której projektantka stworzyła sypialnię, garderobę oraz komfortowy salon kąpielowy. Ten ostatni cieszy się szczególnymi względami pana domu. Maciej, zmęczony po całym dniu pracy, lubi korzystać z luksusu, jaki zapewnia mu przestronne wnętrze. Okrągła wanna masująca, telewizor, miła dla oka estetyka to tylko część łazienkowych atrakcji. Ale najchętniej gospodarz przebywa w strefie dziennej. Wygodna, ogromna kanapa w salonie to doskonałe miejsce wypoczynku, również w większym gronie. Od strefy jadalnianej salon oddziela nowoczesna bryła kominka. Jego wylot przecina płaszczyzna podwieszanego sufitu, tworząc nad głową nietypową architektoniczną układankę.

Polubić kontrasty

Maciej w codziennych kontaktach jest miłym, towarzyskim człowiekiem, który od razu zjednuje sobie sympatię ludzi. W życiu zawodowym nie uznaje kompromisów i z pełnym poświęceniem dąży do celu. Usposobienie gospodarza oddaje jego mieszkanie. Precyzyjnie i gustownie zaprojektowane, wykreowane za pomocą zgranego duetu czerni i bieli, w niemal magnetyczny sposób przyciąga przyjaciół właściciela.
Dużą rolę w poszczególnych wnętrzach pełnią „błyskotki”, podkreślające luksusowy charakter apartamentu. W strefie oficjalnej błyszczą lampy nad wyspą kuchenną i stołem jadalnianym, chromowane nogi krzeseł oraz obudowy ścian, wykonane z dziesiątek lustrzanych kafelków. W salonie kąpielowym jarzącym się blaskiem zachwyca kryształowy żyrandol, który zawisł nad okrągłą wanną z zagłówkami. Tylko sypialnia, rozsądnie zaaranżowana w naturalnych barwach, oddala się nieco od tej celebryckiej aury. Ale nawet tu wtajemniczeni poczują powiew dalekiego świata – za sprawą oryginalnej gitary zespołu U2, wylicytowanej na aukcji charytatywnej.

Kuchnia szefa

Jedną z pasji Macieja jest gotowanie. Choć nie ma zbyt wiele czasu na kulinarne eksperymenty, nie lubi korzystać z gotowych przepisów. Może dlatego wszystko, co ugotuje, ma tak niespotykany smak?
– Myślę, że mój gust kulinarny to efekt długiego pobytu w Stanach Zjednoczonych. Tam, aby nie dać się uwieść śmieciowemu jedzeniu, trzeba znaleźć smaczną, ale przede wszystkim zdrową alternatywę – wyjawia gospodarz.
Kuchnia, jaką stworzyła dla Macieja Małgorzata Drygas, jest jego ogromnym powodem do dumy. Oryginalna, a przede wszystkim funkcjonalna sprzyja kulinarnym odkryciom, a dzięki sporej przestrzeni zachęca do nich również przybyłych gości.

Robione z głową

Wszystkie wnętrza tego ekskluzywnego apartamentu zostały połączone w jeden inteligentny organizm, którym można sterować na odległość. Zarówno oświetlenie, jak i system audio, rolety okienne oraz ogrzewanie stwarzają możliwość komfortowej manipulacji i dostosowania swojej pracy do potrzeb właściciela. Z rozmachem zaprojektowane lokum doskonale sprawdza się w życiu Macieja. Pozwala na niezbędny wypoczynek i zapewnia niezastąpione zaplecze do towarzyskich spotkań.
– Apartament jest spójny stylistycznie, konsekwentnie zaprojektowany, a do tego w stylu, jaki preferuję w życiu zawodowym i prywatnym – uśmiecha się właściciel. – Myślę, że niejeden bankowiec chciałby się ze mną zamienić.




Autor: Aneta Gawędzka-Paniczko