WNĘTRZA

STRONA GŁÓWNA  /  WNĘTRZA  /  POMYSŁ NA WNĘTRZE  /  Spiżarnia w rezydencji str. 1

Spiżarnia w rezydencji

Spiżarnia w rezydencji

Fot. Blum


Spiżarnia w rezydencji to coś więcej niż miejsce do przechowywania żywności. Odpowiednio zaaranżowana może służyć np. jako piwniczka na wina.


Spiżarnia, czyli wydzielone miejsce do gromadzenia zapasów, to nie tylko marzenie zapalonych kucharzy, którzy chcieliby mieć pod ręką każdy składnik przygotowywanego posiłku. Zagospodarowana jako przestronne pomieszczenie może służyć do wykonywania wielu kuchennych prac, odciążając główną strefę gotowania.

Najczęściej kojarzymy ją z magazynem produktów żywnościowych, które nie muszą być przechowywane w lodówce lub zamrażarce. Ciasną, umeblowaną prostymi, otwartymi półkami komórką, w której trudno odnaleźć – właśnie potrzebne – pudełko z kaszą gryczaną. Odpowiednio zaaranżowana spiżarnia może być jednak wygodna. Wyposażając ją w nowoczesne meble, wprowadzimy praktyczny ład i wygospodarujemy cenną przestrzeń. Może uda się wcisnąć nawet małą „piwniczkę” winną? Jeśli przeznaczymy na spiżarnię spory metraż i umieścimy w niej rzadziej używany sprzęt AGD oraz stanowisko robocze, stworzymy uniwersalne „przedłużenie” kuchni, do którego przeniesiemy część czynności wykonywanych dotychczas w strefie gotowania.

Wygodny magazyn

Ale podstawowe zadanie spiżarni to staroświeckie chomikowanie żywności. Aby mu podołać, pomieszczenie musi spełniać szereg warunków. Najważniejsze z nich to temperatura 17–18°, wilgotność około 50% i sprawna wentylacja. Jak najlepiej zaplanować naszą spiżarnię?

— Zazwyczaj lokalizuje się ją w bezpośrednim sąsiedztwie kuchni — tłumaczy architekt
Leszek Kalandyk z pracowni architektonicznej LK & Projekt z Krakowa. — W większych domach możemy umieścić spiżarkę jako pomieszczenie przechodnie pomiędzy garażem, a kuchnią. Dzięki temu będziemy mogli wygodnie zostawić w niej zakupy, bez konieczności noszenia ich po całym domu. Korzystne jest także „połączenie” za pomocą spiżarni kuchni z holem.

Aranżowanie przestrzeni zależy od powierzchni, jaką chcemy (albo musimy) przeznaczyć na pomieszczenie do magazynowania żywności.

— Przy większych możliwościach inwestora, idziemy dalej i projektujemy wyjście ze spiżarni na zewnątrz budynku, na ogrodzoną przestrzeń, gdzie przy ładnej pogodzie będzie można wykonać „brudniejsze” czynności: konserwowanie, robienie przetworów — mówi Leszek Kalandyk.

 

Kuchnia bez hałasu

Jako jej wyposażenie sprawdzają się meble kuchenne oraz sprzęt stosowany w sklepach – regały metalowe czy zestawy drucianych koszów. Warto też umieścić w niej wysokie szafki typu cargo oraz segmenty szuflad z pełnym wysuwem. Jeśli zakładamy, że w spiżarni będziemy przyrządzać potrawy, pomyślmy o zaplanowaniu strefy roboczej i postawmy stół lub zamontujmy blat z odpowiednim oświetleniem. Czy powinniśmy też przenieść z kuchni część sprzętu AGD?

— Meblując spiżarnię, bierzmy pod uwagę przede wszystkim jej wielkość. W tych bardziej przestronnych możemy umieścić nawet dwie lodówki – jedną na mięso, drugą na owoce, warzywa i napoje. Przenosząc te urządzenia z kuchni, unikniemy bezpośredniego kontaktu z hałasem, jaki one wydają, a także wyeliminujemy napływ ciepła, które wydzielają — radzi Leszek Kalandyk.

Funkcjonalne wyciągi

Nowe rozwiązania z dziedziny okuć i akcesoriów meblowych również przyczyniają się do zwiększenia powierzchni do magazynowania produktów w szafkach. Sprawiają też, że mamy do nich szybszy i bardziej wygodny dostęp. Tradycyjne półki możemy zastąpić koszami wyciągowymi typu cargo.

— Idealnym, praktycznym rozwiązaniem jest przechowywanie produktów spożywczych w szafce wyposażonej w wyciąg, często nazywanej „suchym magazynem” — mówi Anita Kołek z firmy Peka. — Instalując kosze cargo, możemy stworzyć domową spiżarnię także w bardzo małej kuchni. Optymalne wykorzystanie głębi szafek dolnych umożliwiają natomiast wyciągi podblatowe i systemy półek na prowadnicach. Pozwalają one wydobyć zawartość szafki do przodu – w pole widzenia. Dzięki wyciągom wąskim, każda przestrzeń w meblach może stać się naprawdę funkcjonalna.

Systemowy zawrót głowy

Spróbujmy też przeznaczyć jak najwięcej miejsca na szafki szufladowe. Dzięki zastosowaniu w szufladach systemów z pełnym wysuwem, z łatwością sięgniemy po produkty położone w najodleglejszych zakamarkach. Najnowsze „szufladowe” udogodnienie to wykonanie ich boków ze szkła albo transparentnego tworzywa, co umożliwia dokładny przegląd zgromadzonych zapasów. Producenci oferują także systemy do szuflad narożnych, które pozwalają wydajnie urządzić niewdzięczne kąty.

— Tradycyjne szafki dolne coraz częściej zastępowane są przez szuflady z pełnym wysuwem, o różnych szerokościach i głębokościach — twierdzi Joanna Nowak z firmy Hettich. — Można je wysunąć przed front szafki, dzięki czemu zyskujemy około 25% „aktywnej” przestrzeni. Wszystko, co do tej pory „gdzieś” się ukrywało, teraz jest od razu widoczne i dostępne. Nawet maksymalnie obciążone szuflady przesuwają się płynnie, a systemy cichego domykania zapobiegają głośnemu uderzaniu szuflady o szafkę, nie powodując tym samym przemieszczania się jej zawartości. Systemy wewnętrznej organizacji szuflad pomagają w zachowaniu w nich porządku.

Na rynku pojawiają się coraz bardziej wyszukane propozycje akcesoryjne. Oprócz tradycyjnych wieszaków i koszyków na relingi oraz pojemników na różne kuchenne skarby, naszą spiżarnię możemy wyposażyć w wysuwany mechanizm do krajalnicy lub miksera, składany blat czy nowe modele koszów na śmieci z przegrodami do recyklingu. Bo współczesna spiżarnia to coś więcej niż komórka do przechowywania żywności. To funkcjonalne zaplecze spożywcze.




Autor: Karol Usakiewicz