WNĘTRZA

STRONA GŁÓWNA  /  WNĘTRZA  /  POMYSŁ NA WNĘTRZE  /  Sploty na słoty str. 1

Sploty na słoty

Sploty na słoty

Fot. VILLA NOVA


Moda nie kończy się na sukience czy fantazyjnie skrojonej bluzce. Okna, sofy i fotele również lubią błysnąć szatką w pięknym stylu.


Drapowane, dekorowane haftem i koronką, mięsiste lub delikatne – tkaniny będą wyglądały pięknie nie tylko w domach odwołujących się do tradycji. Jeśli pomieszczenia pozbawione dekoracyjnych splotów odrzucają nas chłodem i echem odbijającym się od gładkich powierzchni, warto sięgnąć do wnętrzarskiego żurnala.

Tapiceruj z głową

Długa pora jesienna to idealny moment na wnętrzarski „rachunek sumienia”. Pomieszczenia, które przez częste wakacyjne wyjazdy domowników mogły się poczuć nieco zaniedbane, rozchmurzy wesoła tapicerka. Nic tak bowiem nie poprawia nastroju jak nowa garderoba. Możemy rozejrzeć się za zestawem wypoczynkowym, ubranym w tkaniny z najnowszego katalogu. Jeśli jednak sofa i fotele już goszczą w pokoju dziennym, spróbujmy poddać je „renowacji”. Obicie sędziwego fotela nową szatą odejmie mu dobrych kilka lat, a sofie przywróci dawno utraconą młodość. Do najczęściej stosowanych materiałów obiciowych należą: szenil, welur, nubuk, ekoskóra, żakard, plusz i alcantara.

Troskliwe podejście

Tkaniny obiciowe powinny być nie tylko piękne, ale i wytrzymałe, a przy tym odporne na ścieranie. W przeciwnym razie już po dwóch sezonach trzeba będzie rozejrzeć się za nową narzutą, aby przykryć wytarte miejsca. We wnętrzach, w których często przebywają dzieci i zwierzęta, sprawdzą się tkaniny zmywalne. Aby je oczyścić, potrzebujemy jedynie zwilżonej ściereczki. Współcześni twórcy tkanin wyposażają swoje dzieła także w oręż, znacznie przedłużający trwałość tapicerek. Do walki z czasem stają syntetyczne mikrowłókna odpowiedzialne za długowieczność splotów, „wodoodporne” powłoki teflonowe, a także wielowarstwowa budowa, która zapewnia przepuszczalność powietrza i pary wodnej, czyniąc materiał mniej podatnym na rozwój mikroorganizmów.

Przytulny ciężar

Jeśli wymiana tapicerki wydaje nam się krokiem zbyt ryzykownym (i kosztownym), podejdźmy do sprawy bardziej pragmatycznie. A to może oznaczać... dekoratorską przygodę z oknami! Kilka metrów aksamitu, żakardu, perkalu czy tafty odmieni każde wnętrze, dodając mu charakteru, świeżości czy przełamując chłód prostych linii i monochromatycznych barw. Otulone ciepłymi zasłonami odwdzięczy nam się już niedługo, czyniąc z powłóczystych ozdób zaporę dla przenikającego przez szyby chłodu. Charakter i rodzaj upięcia tkanin w oknie dobierzmy wedle uznania. W tradycyjnych wnętrzach sprawdzą się elegancko drapowane zasłony zwieńczone półokrągłym lambrekinem lub obficie marszczonym grzebieniem. Towarzystwem dla ciężkich, wzorzystych splotów może być mglista, ledwie widoczna firana. Kokardy i boczne upięcia nie będą wyglądały zbyt staroświecko, jeśli okienną kompozycję przełamiemy asymetrią czy zupełnie współczesnym zestawem barw. Coraz częściej też spotyka się połączenia zasłon, firan i rolet. Takie trio powinno być jednak doskonale zorganizowane pod względem kolorystycznym i kompozycyjnym.

Mgliste niuanse

Solidną otulinę zasłon możemy zastąpić delikatnością firan. Przyprószone bielą lub kremem sploty podkreślą eteryczny charakter wnętrza. Jeśli boimy się, że biel w nadmiarze mogłaby nas przytłoczyć, poszukajmy rozwiązania bardziej wyrafinowanego kolorystycznie. Lekkie niczym piórko woale, szyfony i tiule skąpane w radosnych odcieniach, sprawdzą się zarówno w salonie, jak i sypialni czy pokoju dziecięcym. Ozdobią okna pajęczym splotem, a wieczorami, w trosce o intymność, mogą je wspierać nieprześwitujące żaluzje. Ciekawie będą też prezentowały się zasłonki w wersji ażurowej. Koła, romby lub przeskalowane koronkowe wzory przyciągną wzrok wchodzących, zacienią nieco wnętrze i świetnie skomponują się z jednolitym, bardziej statecznym towarzystwem. Białe, tradycyjne zasłonki w kuchni zastąpmy eleganckim lambrekinem, spoglądającym z góry na filuterne zazdrostki. Nie muszą być jednolite. Wesoła kratka, paski czy kwiaty w oknach umilą nam czas spędzony na gotowaniu, rozchmurzając atmosferę, gdy za oknem ciężkie niebo obniży się do poziomu parteru.

Panel czy roleta?

Zupełnie nowoczesną przesłonę okienną będą stanowić proste panele, wzbogacone ciekawym dekorem, efektownym szalem z organtyny bądź skomponowane w duecie z eteryczną zasłonką. Co ciekawe, tkaniny rozpięte na kilku panelach nie muszą zdobić jedynie okien. Mogą dzielić przestrzenie salonu i jadalni, w razie potrzeby otwierając je na siebie, poprzez ciche zsunięcie w jedno miejsce. Równie efektownie udekorują wnętrze rolety rzymskie, w upięciu klasycznym (najbardziej popularnym), wachlarzowym (z marszczeniem w centralnym punkcie), weneckim (układanym schodkowo) czy bardzo widowiskowym – upięciu austriackim. To ostatnie sprawia, że roleta po ściągnięciu wygląda jak elegancka marszczona chmurka. I wbrew pozorom do twarzy jej będzie nie tylko z klasyką, ale i z zapatrzoną w przyszłość nowoczesnością. Obok formy liczy się bowiem rodzaj tkaniny i wzór, jakim uraczy ona widzów.

Gustowne i efektowne

Jeśli dobrałyśmy już główną kreację, zwróćmy uwagę na dodatki. Poduszki, obrusy czy bieżniki są dla wnętrza tym, czym dla małej czarnej nowe buty i torebka. Dekorują, zdobią, zachwycają. I w niezwykle krótkim czasie potrafią zmienić przestrzeń nie do poznania. Zajmują też niewiele miejsca w szafie, zatem możemy sobie pozwolić na większą ilość efektownych zestawów, które będą zachwycać w zależności od okazji i nastroju domowników. Pole do popisu mamy ogromne. Tapicerce w różnokolorowe pasy mogą towarzyszyć poduszki w jednym intensywnym kolorze lub ubrane w kwiaty powielające ten sam zestaw barw, a w pastelowej otoczce odważnie zaprezentują się soczyście różowe czy turkusowe puchate wysepki.




Autor: Aneta Gawędzka-Paniczko