WNĘTRZA

STRONA GŁÓWNA  /  WNĘTRZA  /  POMYSŁ NA WNĘTRZE  /  To dla mnie za-szczyt! str. 1

To dla mnie za-szczyt!

To dla mnie za-szczyt!

Fot. Fakro


Pamiętasz to kołatanie serca, kiedy potajemnie zakradałaś się na strych drewnianego domu swojej babci? Ostre szpady słońca, wpadające przez drewniany dach, przecinające pełne kurzu i pajęczyn powietrze, były zapowiedzią wielkiej tajemnicy. Dzisiaj możesz przywołać świat dziecięcych marzeń, tworząc na poddaszu prywatną enklawę.


Przy planowaniu układu pomieszczeń w rezydencji naszą uwagę pochłania strefa reprezentacyjna. Parter to przecież przestronny hol i salon, często otwarty na kuchnię, jadalnia, w której spożywamy posiłki z rodziną, no i wyjście na taras, skąd można podziwiać ogród. Układ i aranżacja ogólnodostępnych pomieszczeń realizowane są w taki sposób, aby przy jednoczesnym dbaniu o komfort domowników zapewnić wygodę również zaproszonym gościom. A przecież możemy ich zaprosić (choćby tylko po to, aby się pochwalić) również na poddasze! I stamtąd pokazać, jak pięknie wygląda nasz ogród z lotu ptaka...
– W rezydencjach zwykle wszystkie funkcje reprezentacyjne i dzienne mieszczą się na parterze. Zgodnie z mądrą zasadą strefowania funkcji, na poddaszu sytuujemy pomieszczenia służące tylko domownikom. Są to głównie sypialnie, łazienki czy garderoby. Często program ten jest rozbudowany o saunę, gabinet, bawialnię, loggie i balkony – wyjaśnia Dagmara Obłuska z Autorskiej Pracowni Architektury Villanette.

Aranżacyjne zagadki

Planując aranżacje poddasza, stajemy przed problemem komfortowego podzielenia wnętrza ograniczonego licznymi skosami. Pozostawienie jak najwięcej otwartych przestrzeni przy jednoczesnym odseparowaniu od pozostałych pomieszczeń stref intymnych, takich jak sypialnia, pokoje dziecięce i łazienka, jest nie lada wyzwaniem. Granice możemy zaznaczyć na wiele sposobów, m.in. stosując szklane ścianki działowe lub układając na posadzce różne materiały.
– Jeśli projekt rezydencji powstaje na indywidualne zamówienie, aranżacja funkcjonalna poddasza jest dostosowana do potrzeb zamawiającego. Ścianki działowe można zaprojektować jako trwałe, murowane, które w użytkowaniu są wygodniejsze i sprawiają przy tym wrażenie solidności. Jeśli jednak chcemy, aby przestrzeń poddasza była bardziej uniwersalna, lepszym rozwiązaniem będą lekkie ścianki gipsowo-kartonowe. Bez względu na rodzaj przegród, warto wykorzystać wszystkie niskie rejony poddasza na stworzenie wszelkiego rodzaju schowków, szafek czy półeczek – doradza Dagmara Obłuska.
Wnętrza na poddaszu potrzebują oddechu, a ten może im zapewnić wysoko usytuowany sufit. Otwarta przestrzeń nad głowami, aż po sam szczyt, nie tylko powiększy optycznie przestrzeń, ale uwidoczni np. belki stropowe, zamieniając je w dekoracyjne detale.

Nie tylko sypialnia

– Sypialnia jest miejscem służącym do odpoczynku. Powinna być na tyle duża, aby zapewnić odpowiedni komfort i pomieścić niezbędne elementy wyposażenia, ale sprzyjać także wyciszeniu i intymności. Warto rozważyć włączenie sypialni w program odnowy biologicznej, w którym znajdą się łazienka i sauna – radzi Marta Matelier z warszawskiego biura projektów Matelier.
Ale poddasze, jak zaznacza projektantka, to idealne miejsce nie tylko na urządzenie oazy snów. Ono aż się prosi o stworzenie kina domowego, gabinetu czy niewielkiej biblioteki.
– Chcąc uniknąć „zamknięcia” przestrzeni na poddaszu, możemy zdecydować się także na amfiladowe połączenie gabinetu z biblioteką – podpowiada.

Spójrz na okolicę

Najwyższa kondygnacja budynku ma, niestety, dosyć ograniczoną ilość światła. Wykorzystajmy tę sytuację i rozejrzyjmy się za stosownymi oknami dachowymi. Połaciowe, kolankowe, a może balkonowe, które stworzą na poddaszu maleńki tarasik? W przypadku dużej liczby skosów świetnie sprawdzą się okna połaciowe połączone z kolankowymi. Nie tylko zapewnią niezwykłe widoki na okolicę, ale wzbogacą poddasze o dodatkową przestrzeń, przełamując monotonię skosów i stając się bardzo funkcjonalnym elementem dekoracyjnym. Coraz popularniejszym rozwiązaniem wśród inwestorów są także świetliki rurowe, które za pomocą giętkiej rury rozświetlają te najbardziej oddalone miejsca.
– Dzięki nowoczesnej technologii nie ma mowy, aby miejsce to było ciasne, niewygodne i ciemne. W indywidualnym projekcie możliwe jest zastosowanie rozwiązań, które zapewnią pełną wygodę użytkowania. Poddasze to azyl spokoju. Pozwala odizolować się od intensywniejszego życia na parterze i optymalnie wykorzystać przestrzeń domu, pozostawiając więcej miejsca na taras czy ogród – dodaje Dagmara Obłuska.

Więcej światła

Jeśli poddasze jednak wciąż wywołuje skojarzenia z ciemnym, zapomnianym przez świat miejscem, rozważmy... zabawę w teatr. Oczywiście w teatr świateł. Nic tak bowiem nie potrafi budować nastroju, jak doskonale rozplanowane oświetlenie. Sceny świetlne, nastrojowa muzyka, delikatne przekąski, które zapraszają na coś więcej...
– O nastrój na poddaszu doskonale zadbają lampy, których wielkość i natężenie światła powinniśmy dobrać do charakteru danego wnętrza. Warto dokładnie przemyśleć ich instalację, tak aby była zbieżna z projektem aranżacji przestrzeni – radzi Christian Ortlieb, właściciel firmy SPOT Light. –Jeśli na poddaszu zaaranżowaliśmy salonik wypoczynkowy, funkcję rozświetlającą spełnią w nim lampy podłogowe i stołowe z abażurami lub szklanymi kloszami. W strefie rozrywkowej postawmy na listwy z diodami LED. Możemy je umieścić za telewizorem, co sprawi, że nie zmęczymy oczu podczas seansu.

Zabawy i triki

A co z poddaszem o ponadprzeciętnej wysokości? Aby dostatecznie doświetlić sufit, nie zatapiając przy tym położonych niżej obszarów w mroku, zainwestujmy w oprawy oświetleniowe rozmieszczone na długich linkach. Przy precyzyjnym usytuowaniu będą wywierały ogromne wrażenie na wchodzących, przywołując skojarzenia z... nowoczesnymi instalacjami artystycznymi. Za to obniżony sufit lepiej się poczuje udekorowany świetlnymi punkcikami, które wydobędą z mroku ciekawe zróżnicowanie geometryczne przestrzeni. Doskonałym sposobem na przełamanie przestrzennych ograniczeń skosów i optyczne powiększenie wnętrz na poddaszu są jasne płaszczyzny ścian i podłóg, a także... lustra. Połyskujące tafle umieśćmy we wnękach, które w ten sposób „otworzymy” oraz na wyeksponowanych płaszczyznach, tak aby precyzyjnie odbijały wpadające przez okno promienie słońca. Zwierciadło, ale tylko w bezpiecznej konstrukcji, przyda się również wtedy, gdy zapragniemy zatrzeć wrażenie sufitu wiszącego tuż nad czołem. Nie obawiajmy się o „zajączki”, które będą radośnie przemieszczać się po naszym poddaszu. Najważniejsze, że zastosowane architektoniczne triki rozbudują je o dodatkową przestrzeń. A zajączki? Przecież w dzieciństwie zawsze je lubiliśmy...




Autor: Wojciech Buszko