WNĘTRZA

STRONA GŁÓWNA  /  WNĘTRZA  /  POMYSŁ NA WNĘTRZE  /  W stylu świdermajer str. 1

W stylu świdermajer

W stylu świdermajer

Fot. Monika Filipiuk-Obałek


Projekt aranżacji tego domu zakładał stworzenie otwartej przestrzeni, w której dominują proste bryły mebli i jasne kolory. We wnętrzu jednak głównym akcentem jest naturalne drewno.


Jej przejawem jest między innymi zatarcie granicy pomiędzy tym, co widać na zewnątrz, a tym, co zastaniemy w środku. Utrzymane w nowoczesnym, „czystym” stylu wnętrza, zachowując odrębny charakter, współgrają z architekturą zewnętrzną budynku, którego forma komponuje się z przestrzenią uzdrowiskowej miejscowości.

— To było jedno z najważniejszych założeń. Zarówno elewacja zewnętrzna, jak i wnętrze obiektu, korespondują ze sobą dzięki użyciu naturalnych materiałów wykończeniowych. Silnie akcentowana obecność drewna delikatnie wypływa z inspiracji architekturą świdermajer — wyjaśnia architekt Karolina Pawłowicz, właścicielka Autorskiej Pracowni Architektury i Wnętrz w Konstancinie-Jeziornej.

Wstęp kontrolowany

Piętrowy dom został wyraźnie podzielony na strefę otwartą dla gości i przestrzeń stricte prywatną. Na część oficjalną składają się hol, jadalnia oraz salon z kuchnią. Z kolei w strefie „zastrzeżonej” znajdziemy sypialnię właścicieli, pokoje dzieci, saunę oraz łazienki.

— Właściciele bardzo chronią swoją prywatność. Na tyle intensywnie, że dostęp do zamkniętych stref ma wyłącznie najbliższa rodzina. Prywatności strzeże technologia dostępu wykorzystująca linie papilarne. Zresztą cały dom naszpikowany jest elektroniką. Inteligenty system sterowania zarządza alarmem z kontrolą przeciwpożarową, ogrzewaniem z regulatorami temperatury oraz oświetleniem — wyjaśnia Karolina Pawłowicz.

Biel i drewno

Na parterze, w aneksie kuchennym, który stanowi część otwartego salonu, dominują lekkie, nowoczesne formy stołu i zabudowy. Tłem stała się dla nich elegancka biel ścian. Biały jesion, z którego wykonano większość mebli kuchennych, ciekawie współgra też z pozostałymi zastosowanymi we wnętrzu materiałami: żeliwem i szkłem.

— Chodziło o znalezienie ponadczasowej, niezwiązanej z żadną modą formy, która wpasuje się w dane miejsce i będzie odpowiadać konkretnym ludziom — wyjaśnia architekt. — Z jednej strony formy tradycyjnej, wyrażającej się poprzez użycie drewna czy okładziny z piaskowca, które możemy znaleźć na elewacji i we wnętrzu. Z drugiej zaś formy nowoczesnej: ze słupami żeliwnymi i szkłem stapianym w technice fusion, które znalazło zastosowanie w zabudowie kuchennej — wyjaśnia architekt.

 

Przesuwną, podświetlaną część mebli kuchennych wykonali artyści z firmy Witraże, która swoje realizacje prezentowała m.in. na wystawach w Paryżu i Tokio. Szklana powierzchnia o ciekawej fakturze została wbudowana w lakierowany na szaro MDF. Kompozycyjną oś salonu wyznacza usytuowany między oknami kominek, którego obudowę obłożono jasnymi, surowymi cegłami piaskowca. Na uwagę zasługują również odsłonięte belki konstrukcyjne, których surowość i jasna barwa idealnie współgrają kolorystycznie z wnętrzem.

Okna jak obrazy

Kolejnym elementem, decydującym o wyjątkowości tego miejsca, są okna w salonie. Dom, podobnie jak jego mieszkańcy, znajduje się pod ścisłą ochroną, ale duże przeszklenia sprawiają, że rezydencja otwiera się, także w sensie symbolicznym, na świat zewnętrzny.

— To świadomy zabieg. Okna stanowią ramę obrazu, czyli zmieniającego się w każdej chwili ogrodu, a wpadające do środka światło powoduje, że wypełnione drewnem wnętrza stają się jeszcze bardziej jasne, przestronne i ciepłe — opowiada projektantka.

Dodatkowo efekt „jasności” potęgują okrągłe świetliki dachowe przykryte szkłem konstrukcyjnym. Rozświetlają one strefę wejściową i część jadalnianą, odbijając światło w kamiennej, granitowej posadzce.

Artyści z dorobkiem

Jednym z ciekawszych elementów aranżacyjnych są grafiki, malowane ręcznie na ścianie. Prace, stanowiące ożywczy kontrast kolorystyczny, stworzyła zaprzyjaźniona z architektką i właścicielami Maria Markiewicz, absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Architektura wnętrza jest także doskonałym tłem dla rzeźby skrzypka autorstwa Dariusza Zielińskiego. Ten artysta-samouk kształcił się m.in. pod kierunkiem pedagoga Jacka Kozłowskiego, a jego rzeźby znajdują się nie tylko w polskich w galeriach, ale również w Danii, Holandii, Izraelu i Ameryce Północnej.

Jak w galerii

Precyzyjnie zaplanowana kompozycja rezydencji, z wyraźnym podziałem jej przestrzeni na strefy: otwarta-zamknięta, rodzaj zastosowanych materiałów oraz wyposażenia sprawiają, że całość wydaje się być kompletna. Jednak aranżacja domu, w którym wyśmienicie udało się połączyć zarówno elementy nowoczesne, jak i klasyczne, nie jest skończona. Wnętrze pełne wolnej przestrzeni gotowe jest na przyjęcie kolejnych „lokatorów”.

— Przestrzeń tego domu podobna jest trochę do przestrzeni galerii. Właściciele zdecydowali, że będą długo związani z tym miejscem. Z pewnością wraz z upływającymi latami dom będą wypełniały kolejne obrazy czy rzeźby. Zresztą, wnętrze zostało zaprojektowane właśnie w taki sposób, aby móc je bez problemu rozbudować i wciąż na nowo aranżować — wyjaśnia Karolina Pawłowicz




Autor: Wojciech Buszko, fot. Monika Filipiuk-Obałek