WNĘTRZA

STRONA GŁÓWNA  /  WNĘTRZA  /  POMYSŁ NA WNĘTRZE  /  Willa Magnolia str. 2

Willa Magnolia

Willa Magnolia

Fot. Paweł Ulatowski


Architektura willi Magnolia zachwyca lekkością czystej, japońskiej formy. Powstała z myślą o rodzinnym wypoczynku, wyciszeniu i kontemplacji. Wymyka się jednak prostym schematom.


Rzeźbiarska…

Bracia Pantopulos skorzystali również z dorobku Amerykanina japońskiego pochodzenia, Isamu Noguchiego, jednego z najbardziej uznanych rzeźbiarzy wieku ubiegłego. W sypialni na piętrze ustawili trójnożny stolik ze szklanym blatem. W swojej autobiografii Noguchi wyjawił historię powstania mebla:

W 1939 r. pracowałem nad reklamą na Hawajach; spotkałem tam Robsjohn-Gibbinsa. Zaproponował, abym zrobił stolik do kawy. Zaprojektowałem mały model z plastiku i nie słyszałem o nim długo, gdyż „pojechałem na zachód” (artysta był internowany w czasie II wojny światowej). Kiedy upomniałem się o projekt po powrocie, Robsjohn-Gibbins rzekł: przecież każdy mógł stworzyć stolik z trzema nogami. W ramach zemsty sporządziłem inny wariant własnego stolika.

Zrównoważona…

Architekci pokazują nam również dzieła mistrzów europejskich. Niektóre z nich mają bogatą historię, tak jak kolekcja Barcelona zaprojektowana przez Miesa van der Rohe w 1929 r. Inne dopiero pracują na swoją legendę. Sofa Mex Cube Piero Lissoniego z salonu oraz sprzęty z wesołej linii Sushi Edwarda van Vlieta, którymi umeblowano pokoje dla dzieci, pojawiły się na rynku cztery lata temu.

Dbaliśmy o to, aby wyposażenie willi charakteryzowało się wzornictwem najwyższej jakości. Chcieliśmy także, aby było ono jednym z lejtmotywów. Tak więc fotele Egg Arne Jacobsena ustawiliśmy nie tylko w salonie, lecz też w sali kinowej i bibliotece. Natomiast komodę Riflesso projektu Charlotte Perriand, współpracownicy Le Corbusiera, odnajdziemy w głównej i trzech gościnnych sypialniach. Układanka była przemyślana, trudno nam zarzucić, że ustawiliśmy do któregoś z wnętrz coś z innej bajki — mówią architekci.

Wśród powtarzających się elementów aranżacyjnych zauważymy jeszcze wiele dzieł, które stały się ikonami designu, m.in. lampy PH Artichoke Poula Henningsena czy fotele LC 3 autorstwa Le Corbusiera.

Rodzinna…

Ze współczesnych gwiazd wzornictwa, które zagościły w willi Magnolia, nie mogło zabraknąć, na wzór Sotyrysa i Aleksandra, duetu braterskiego: Ronana i Erwana Bouroullec. Miejsce dla sprzętów zaprojektowanych przez Francuzów – ceramiki i armatury marki Axor, krzesła Vegetal – znalazło się w jednej z łazienek na najniższej kondygnacji rezydencji.

Dwie pozostałe wyposażyliśmy odpowiednio w kolekcje Philippe'a Starcka i Antonia Citterio. Urządziliśmy łazienki jednorodnie. Nie chcieliśmy zmieniać porządku aranżacyjnego, oddaliśmy głos samym projektantom. Nie było powodu, aby w jednym pomieszczeniu zestawiać elementy z kolekcji różnych autorów — mówi Sotyrys Pantopulos.

Inny rodzinny tandem – tym razem mąż i żona – zaprojektował charakterystyczne fotele z sypialni. To kolekcja Eames Lounge (670) Charlesa i Bernice Alexandry „Ray” Eamsów z 1956 r. Teraz jest także częścią stałej wystawy w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Nowym Jorku...

Radosna…

Willa Magnolia różni się jednak od dostojnego muzeum designu. Do zabawy, szczególnie w pokoju dziecięcym, zapraszają nas specjaliści od humoru i lekkości w projektowaniu: Eero Aarnio i Tord Boontje.

Kocham papier, jest taki prosty — zachwyca się holenderski designer, Tord Boontje. — Papierowe lampy są zazwyczaj sklejane, a klejenie to żmudna, brudna robota, wykonywana ręcznie. W moich lampach nie ma kleju, tylko cięcia. Wydaje się jednak, że misternie skleiła je ludzka ręka. Lubię ten zaskakujący aspekt moich projektów.

Z półki przy ścianie pokoju, oświetlony papierowymi lampami Holendra, wesoło zerka Puppy, stworzony przez Eero Aarnio. To plastikowy szczeniaczek, z którym dzieci mogą zrobić wszystko. Przy okazji „do pyszczka” mu z sąsiadami, zielonymi siedziskami-słonikami. Eamsowie wymyślili je w 1945 r. Podejrzewaliście, że to ostatni krzyk wzorniczej mody? Nie myliliście się, willa Magnolia gromadzi tylko „gorące” projekty. Nie ma znaczenia, czy powstały przed kilkudziesięciu laty, czy dopiero od niedawna można oglądać je w katalogach. Najważniejsze, że są doskonałe i doskonale prezentują się razem.




Autor: Karol Usakiewicz, fot. Paweł Ulatowski