WNĘTRZA

STRONA GŁÓWNA    WNĘTRZA    POMYSŁ NA WNĘTRZE    Wnętrza inspirowane naturą str. 1

Wnętrza inspirowane naturą

Wnętrza inspirowane naturą

Fot. Przemysław Andruk


Wszystkie wnętrza tej rezydencji łączy wspólny mianownik – wesoła, jasna kolorystyka i naturalne materiały. Pomysł zrodził się z fascynacji Podlasiem i jego przyrodą.


Niebo w holu lub zapach świeżej trawy w jadalni – do rezydencji z takimi detalami spokój i harmonia wprost wdzierają się przez okna. Wypełniają wszystkie wnętrza i przenikają do ludzkich dusz.

Z miłości do podlaskich krajobrazów

Uroki Podlasia docenia każdy, kto się z nimi zetknął. Pagórki wysłane tajemniczymi lasami, zachwycające urodą łąki i przejrzyste powietrze, które tylko tu, jak nigdzie indziej, pachnie marzeniami. Niezwykły krajobraz Północno-Wschodniej Polski zawsze stanowił źródło inspiracji dla architekt Marty Kruk.

— Kiedy przyjechałam na miejsce inwestycji, od razu zauroczyły mnie pejzaże, otaczające dość prostą bryłę budynku. Wiedziałam, że muszę je przenieść do wewnątrz. I tak też się stało — opowiada pani Marta.
 

Kawiarnia w drewnianej oprawie

Aranżacja parteru rezydencji była nie lada wyzwaniem. Z ogromnej, otwartej przestrzeni trzeba było wyłonić kuchnię, jadalnię i salon. Zaznaczyć odrębność poszczególnych wnętrz i nadać im indywidualny charakter. Jako element różnicujący poszczególne pomieszczenia wykorzystano płaszczyznę podłogi. Salon wyścielony jest parkietem jesionowym, natomiast jadalnia i kuchnia – gresem. Wszystkie te wnętrza łączy jednak wspólny mianownik – wesoła, jasna kolorystyka i naturalne materiały.

Ciepły, otulający salon kremowy beż urozmaicają roślinne wzory, pnące się po ścianie w strefie kawiarnianej. Wzorzysta tapeta nie tylko pełni rolę estetyczną, ale wyznacza też granicę między różnymi w przeznaczeniu częściami salonu.

— Podział reprezentacyjnego wnętrza rezydencji był odpowiedzią na oczekiwania klientów, zafrapowanych jego rozmiarami. Pomysł dwoistej aranżacji bardzo przypadł im do gustu — przyznaje architektka.

Przytulna, typowo gościnna część salonu to miejsce idealne na spotkania przy aromatycznej kawie. Siedząc na wyplatanych z wikliny fotelach przy drewnianym, okrągłym stole, można podziwiać malowniczy krajobraz, widoczny przez pokaźnych rozmiarów okna. Nie tylko umożliwiają one myślom podróż po otaczającej dom zielonej krainie, ale też wpuszczają do salonu niezliczone ilości promieni słonecznych. Sielską całość uzupełniają okazałe rośliny doniczkowe. Dzięki nim, w słoneczne dni można odnieść wrażenie, że odpoczywamy na tarasie w ogrodzie. Niewątpliwie praktycznym, i to podwójnie, detalem w tej części salonu jest elegancka komoda z jasnego drewna. Wykorzystywana jako barek – skarbnica szlachetnych nalewek – stanowi także rodzaj ścianki wyznaczającej granicę między strefą kawiarnianą, a telewizyjną. W części sąsiedniej natomiast gospodarze chętnie spędzają wieczory. Zasiadają w wygodnej kanapie, której zielona, złamana brązem barwa sprzyja wyciszeniu, i oglądają ulubione filmy.

Zaczarowana wyspa

Jak na wiosennej łące – tak można poczuć się w kuchni, królestwie pani domu. Soczyście zielone ściany nie tylko napawają radosną energią, ale też stanowią doskonałe tło dla niskich szafek i stołu w ciepłym kolorze drewna. Otwartą strefę kulinarnej twórczości domyka niezwykle oryginalna wyspa, do złudzenia przypominająca szklane akwarium, w którym ruchliwe bąbelki wody zastygły w czasie. Przy użyciu jakich czarów architektka zatrzymała proces zmiany?

— Wyspę okleiłam fragmentem fototapety, przedstawiającej popularne dmuchawce, czyli przekwitające kwiaty mniszka lekarskiego. Następnie na papier została nałożona płyta pleksi, przez co uzyskałam efekt utrwalonych bulgocących baniek wodnych — zdradza pani Marta.

Dzięki pomysłowemu detalowi architektonicznemu, szybkie śniadanie w kuchni staje się minipiknikiem nad stawem. Oprócz tego, że naturalistyczna wyspa wnosi do kuchni lekko bajkowy klimat, oddziela ją od wnętrza jadalnianego.




Autor: Urszula Grynczel-Aronowicz, fot. Przemysław Andruk



Dodaj komentarz

NAJNOWSZE KOMENTARZE

Gość, około miesiąca temu
bardzo ładne, wyciszające wnętrze. sama mam pomalowane mieszkanie w różnych odcieniach zieleni. używałam głównie farb Barwy Natury Śnieżki. maja spory wybór ciekawych odcieni. do zielonych ścian wybrałam meble i dodatki w kolorach ziemi, beżu i ecru

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Koncept sp. z o.o. nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.



PRZECZYTAJ TAKŻE