WNĘTRZA

STRONA GŁÓWNA  /  WNĘTRZA  /  POMYSŁ NA WNĘTRZE  /  Wnętrze inspirowane modą str. 1

Wnętrze inspirowane modą

Wnętrze inspirowane modą

Fot. Tomasz Markowski


Wnętrze w stylu fusion, inspirowane kolekcjami projektantów świata mody zachwyca harmonią, luksusowym wystrojem i uroczymi dodatkami.


Czyste, wyraziste linie, materiały najwyższej jakości i ponadczasowe kolory. Aranżacyjna baza tego domu jest jak doskonale skrojony garnitur prosto ze światowego domu mody. Dobrano też gustowne dodatki, które mienią się luksusowym blaskiem niczym eleganckie spinki do mankietów.

Architekt Tomasz Goźliński, właściciel ekskluzywnego hotelu Venecia Palace i firmy meblowej Maestro The Luxury Furniture, na co dzień otoczony jest majestatycznym pięknem klasycyzującej architektury i wyniosłym blaskiem kryształowych żyrandoli. Choć jest wytrawnym specjalistą od dawnej estetyki, postanowił, że projekt własnego domu zrealizuje w oderwaniu od pałacowego przepychu i zawodowej rzeczywistości.

— Wiedziałem, że potrzebuję przede wszystkim miejsca, które wprowadzi stylistyczną równowagę do mojego umysłu. W pracy otaczają mnie przestrzenie stylizowane na przeszłe epoki. Mój wzrok codziennie wędruje po bogato zdobionych gzymsach, wykwintnych złoceniach czy korynckich głowicach antycznych kolumn. Poczułem tęsknotę do czystej geometrii — opowiada Tomasz Goźliński.

Proste, czytelne formy i stonowana kolorystyka miały przynieść ukojenie zmysłom. Idealną inspiracją do realizacji koncepcji okazał świat mody.

Szykowny Armani

Włoski projektant Giorgio Armani to ikona światowego stylu. Jego kolekcje stały się dla architekta synonimem jakości i perfekcji wykonania. W domu chciał czuć się komfortowo, jak w idealnie skrojonym garniturze od znanego projektanta.

— Inspirują mnie najsłynniejsi dyktatorzy mody. Włoskie domy Versace czy Armani tworzą trendy i ustalają kanony, często wywierając silny wpływ na branżę wnętrzarską. Projekty Armaniego cenię za klasyczny szyk, bazujący na prostych ponadczasowych liniach i zdecydowanych kontrastach. W projektowaniu przekładnią jest forma. Na „krój wnętrz”, podobnie jak w przypadku ubrań, wpływają odpowiednio zaznaczone piony, skosy czy poziomy — mówi architekt.

Podczas realizacji projektu architekt zdecydował się na tradycyjne zestawienie bieli i czerni, ale w celu uniknięcia ich zbyt agresywnej syntezy wprowadził również ciepłe, drewniane akcenty.

Przekładanka faktur

Podstawowym elementem aranżacji jest wysokiej jakości gres stylizowany na trawertyn, którym wykończono podłogę.

— Trawertyn jest kamieniem głęboko fakturowanym i używanym zazwyczaj do wykładania powierzchni pionowych. Jako wykończenie posadzki byłby dość trudny do utrzymania w czystości, dlatego zdecydowaliśmy się na przypominający ten surowiec gres polerowany — tłumaczy gospodarz.

 


Strefę wypoczynkową zasygnalizowano rysunkiem posadzki, którą wyłożono ciepłymi drewnianymi panelami. Za pomocą kolorystycznego melanżu nadano im szlachetną postarzaną rysę. Materiał ten niezauważalnie wdrapuje się również na ścianę, wyraźnie zaznaczając obszar przeznaczony do relaksu przed nowoczesnym ekranem.

— Wychodzę z założenia, że niewskazana jest zbyt duża rotacja barw i materiałów. Zdecydowałem się zatem na architektoniczną grę dużymi płaszczyznami, miksując jedynie kierunki ich ułożenia w przestrzeni — wyjaśnia Tomasz Goźliński.

Efektem tej przekładanki jest interesujące zestawienie faktur i kolorów. Raz to, co znajduje się na posadzce śmiało wspina się po ścianie, żeby za chwilę wrócić do poziomu podłogi.

Nastrój zaprogramowany

W części salonowej wzrok przyciąga kubiczna rzeźba sufitu, która, jak twierdzi projektant, nie ma charakteru architektury mieszkaniowej. Nadaje wnętrzu wygląd ekskluzywnego butiku. Kluczowe znaczenie dla budowania klimatu ma jednak zamontowane tu oświetlenie. Wszystkie punkty świetlne podkreślają funkcję stref ulokowanych w ich zasięgu.

— Dają one również możliwość uzyskania wielu sekwencji świetlnych i budowania założonych wcześniej nastrojów — dodaje architekt.

Czasami wystarczy jednak delikatna plama światła, która tli się nieśmiało z podświetlanej wnęki w płaszczyźnie posadzki. W przezroczystej szklanej ramie ułożono oryginalny obraz z gładkich otoczaków rzecznych. Z perspektywy domowników, odpoczywających w objęciach skórzanej kanapy, tworzona w ten sposób sceneria jest idealna do oglądania ulubionych programów. Symboliczna ściana w postaci konsoli, obwarowanej z obu stron „świetlnymi wieżami”, stanowi kompozycyjne zwieńczenie strefy relaksu. Mebel jest idealnym miejscem do przechowywania kluczy, telefonu lub ważnych dokumentów, którym psotna natura zaskakująco często każe się gubić. W przyszłości wnęka konsoli stanie się pięknym morskim akwarium.

Kuchnia nad ziemią

Nietypowa zabudowa kuchenna w głębi salonu to autorski projekt pana Tomasza i jego powód do dumy. Panel funkcjonalny, wykończony obszernymi taflami z czarnego szkła, uzupełniony jest stalowymi frontami mikrofalówki, piekarnika i ekspresu do kawy. Całość, zawieszoną 40 cm nad ziemią, elegancko spina biała rama, dzięki której osiągnięto oryginalny efekt wizualny. Biżuteryjnym dodatkiem są uchwyty z kryształami Swarovskiego i dekoracyjne lampy.

— Niezastąpionym miejscem do eksperymentów kulinarnych jest postument z twardym, granitowym blatem Star Galaxy. Jego podstawę wyłożyliśmy gresowymi płytami, nawiązującymi do posadzki — mówi architekt.

Wygodną część jadalnianą tworzy rozkładany stół z nowoczesnymi krzesłami. Meble te, podobnie jak rozłożysta skórzana sofa, zostały wybrane z oferty Maestro. Nieodłącznym towarzyszem rodzinnych obiadów jest naturalne światło, obficie filtrowane przez przeszklenia okienne. Obecność słońca w salonie to zasługa gospodarza, który starannie obliczał usytuowanie budynku względem stron świata. Okna w razie potrzeby otulają drewniane żaluzje, pasujące stylistycznie do pozostałych elementów wyposażenia.

 

Odyseja kosmiczna

Z reprezentacyjnej przestrzeni dziennej i strefy wejściowej zapewniona jest wygodna komunikacja do biura gospodarza oraz niewielkiej łazienki gościnnej. Pomieszczenia te celowo zorganizowano z dala od wnętrz prywatnych, a ich aranżacja jest kompozycyjnym nawiązaniem do estetyki salonu. Pan Tomasz szczególnie chętnie opowiada o gabinecie, który zwraca uwagę funkcjonalnością.

— To moje prywatne stanowisko operacyjne z wielkimi ekranami wpatrzonych we mnie monitorów. Czuję się czasem jak dowódca statku kosmicznego — uśmiecha się architekt.

W drodze do sypialni i salonu kąpielowego mijamy domową oranżerię, która w pierwotnym zamyśle niegdyś nałogowego hodowcy węży, miała pełnić funkcję terrarium. Dla bezpieczeństwa dzieci Tomasz zrezygnował jednak z tego pomysłu, a ogród zimowy pozostał przyjemnym, zielonym łącznikiem ze światem zewnętrznym.

Droga ekspozycja

W najdalszych zakamarkach domu zorganizowano pokój syna, garderobę, dużą łazienkę oraz sypialnię gospodarzy. Kompozycyjną dominantą w ostatnim pomieszczeniu jest ciepła kolorystyka drewna. Znajdują się tu również proste w formie meble: łóżko ze skórzanym oparciem oraz toaletka pani domu. Salon kąpielowy urządzono natomiast tak, aby nawiązywał do wyglądu atelier z ekskluzywną biżuterią. Na okładziny pionowe wykorzystano łupany kamień kalibrowany w smolistym odcieniu czerni. Podświetlane półeczki, zorganizowane w jego zagłębieniach, służą do ekspozycji kosmetyków i eleganckich buteleczek z perfumami. Fakturę naturalnego kamienia podkreśla szczelina, z której wydobywa się światło uwypuklające efektowne bruzdy skały. Strefa intymna z dużą wanną znajduje się w głębi łazienki, za panelem umywalkowym z wysokimi lustrami.

Królestwo pani

W pokoju nastolatka, zlokalizowanym w drugim skrzydle domu, obok wygodnego stanowiska do pracy, honorowe miejsce zajmuje symulator lotów odrzutowcami. Na specjalną uwagę zasługuje jednak królestwo pani domu. Przestronna garderoba to dwie olbrzymie, symetryczne szafy, które przechowują odzież, ale też odgrywają rolę sklepowej wystawy.

— Miałem nadzieję, że tym pomieszczeniem spełnię marzenia żony. Okazuje się jednak, że eleganckiej kobiecie nigdy nie można zapewnić wystarczająco pojemnej garderoby — uśmiecha się pan Tomasz.

Nie zmienia to jednak faktu, że mimo ciągle niewystarczających rozmiarów, garderoba jest idealnym prywatnym wybiegiem, gdzie każdego dnia na nowo interpretowany jest temat mody.




Autor: Anna Lewczuk