WNĘTRZA

STRONA GŁÓWNA  /  WNĘTRZA  /  STREFY W DOMU  /  Domowa kawiarnia str. 1

Domowa kawiarnia

Domowa kawiarnia

fot. Studio Barcelona/Shutterstock


Stwórzmy w swoim domu prawdziwą kawiarnię. Poczęstunek w pięknej oprawie zaspokoi próżność gospodarzy, a rozkoszą dla podniebienia gości będzie to, czym zostaną uraczeni. Kawa, pralinki, korzenne ciasteczka...


Aromatyczna kawa umila nam każdy dzień, wyznaczając jego rytm. Najlepiej smakuje w leniwe, weekendowe poranki. Równie wyśmienita jest późnym popołudniem, kiedy delektujemy się jej smakiem w towarzystwie przyjaciół. Zadbajmy zatem o stworzenie zacisznej strefy, w której poczujemy prawdziwą przyjemność, płynącą z picia kawy podanej ze słodkim poczęstunkiem.

— Domownicy często mają potrzebę stworzenia przytulnego kącika, w którym mogli by odpocząć, wypić kawę, poplotkować z przyjaciółmi — mówi Katarzyna Koszałka, projektantka wnętrz z warszawskiego Studia Aranżacji Wnętrz mDom.

Zabawa formą i treścią

Sposobów na wyróżnienie domowej kawiarni jest wiele. Ciekawe rezultaty przyniesie zabawa kolorem, który podkreśli klasyczny lub bardziej nowoczesny charakter przestrzeni. Zieleń i brąz wpłyną kojąco, czerwień pobudzi, żółte i pomarańczowe odcienie wprowadzą nas w energetyczny nastrój. Z kolei biel lub szarość podkreślą minimalistyczną aranżację. Możemy się również pokusić o ciekawy akcent w postaci dekoracyjnej tapety, obrazu czy rzeźby.

— Interesujące będzie zaakcentowanie granic kącika kawowego, przez zastosowanie na podłodze innych materiałów lub odwzorowanie kształtu blatu stolika na suficie — dodaje Aneta Rosińska-Dadsi, architektka wnętrz z RD-Studio z Warszawy.

Często stosowanym rozwiązaniem jest zróżnicowanie wysokości podłogi.

— Podwyższenie jej, elegancko wyróżni z przestrzeni kawową oazę. W takim miejscu meble powinny być raczej tapicerowane, warto więc zastanowić się nad niebanalnymi kolorami materiałów — podkreśla Katarzyna Koszałka.

Entliczek pentliczek...

Miłym akcentem będą również podnóżki, które podczas mniej oficjalnych spotkań zostaną docenione przez gości.

— Obok standardowego wyposażenia, jak stolik czy fotele, strefę, w której będziemy mogli zjeść podwieczorek, napić się kawy lub herbaty, możemy wzbogacić sofą czy otomaną. Przecież nigdzie nie jest powiedziane, że musimy to robić na siedząco. Sofa wprost zachęca do tego, aby się na niej wygodnie położyć i po prostu delektować nastrojem — mówi Aneta Rosińska-Dadsi.

Z praktycznych uwag warto zapamiętać, że wysokości siedzisk foteli i kanapy powinny być dopasowane do wielkości stolika. Uroku i optycznej głębi w tej strefie dodadzą szklany blat i lustra na ścianach.

 

Gra w promienie

W budowaniu nastroju kącika kawowego nieodzowne będzie oświetlenie. W zależności od jego charakteru – klasycznie dostojne, z lampami wpisującymi się w barokowy nurt lub oszczędne, w którym pierwszą rolę będzie grał efekt uzyskany po włączeniu światła, a nie wygląd opraw. Idealne będą też punkty świetlne akcentujące wybrany detal, np. ciekawą fakturę ściany. W podtrzymywaniu nastroju sprawdzą się żarówki emitujące ciepłe światło. Różnorodność opraw daje nieograniczone możliwości wyboru.

— Oświetlenie powinno być stonowane, spokojne, najlepiej pośrednie, gdzie do końca nie widać jego źródła. Jeśli założymy, że kawowy kącik będzie służył również do czytania, zastosujmy lampy kierunkowe, które łatwo można ustawiać — radzi Aneta Rosińska-Dadsi.

Niebanalnym rozwiązaniem jest ukrycie źródła światła, tak aby promienie odbijały się od różnych płaszczyzn. Przyjemny efekt uzyskamy, montując kinkiety. W minikawiarni rozważmy też zastosowanie barwnych świateł, które podkreślą charakter zastosowanych materiałów i elementów dekoracyjnych.

W ogrodzie czy w salonie?

Wybór odpowiedniego miejsca do aranżacji strefy kawowej jest nie lada wyzwaniem. W salonie miło będzie usiąść w pobliżu okna, z widokiem na ogród albo przy wyjściu na taras, tak aby w każdej chwili móc przenieść się na świeże powietrze.

— Możemy pokusić się o stworzenie kącika deserowego w półkolistym lub wielokątnym wykuszu w salonie. Oryginalnym rozwiązaniem będzie umiejscowienie minikawiarni w holu, przyjemnie zaaranżowanym i doświetlonym, np. przez świetliki — wyjaśnia Katarzyna Koszałka.

Praktyczne będzie zaaranżowanie strefy kawowej w pobliżu kuchni lub jadalni.

— Takie usytuowanie umożliwi nam wygodny dostęp do potrzebnych produktów — mówi Aneta Rosińska-Dadsi.

Funkcja przestrzeni gościnnej często spada na barki ogrodu zimowego. Spotkania kawowe w przeszkolonej oranżerii, niezależnie od pory roku, z towarzyszącym zapachem kwiatów, zawsze będą należały do uroczych. W miejscu tym idealnie sprawdzają się stoliczki i fotele z wikliny albo meble rattanowe podkreślające charakter przestrzeni.

W twoich rękach

Kto pierwszy znalazł ziarna, kto pierwszy je zmielił, kto pierwszy je zaparzył? Kto pierwszy został królem, a kto chciał zostać bogiem? – możemy zapytać, parafrazując Marka Grechutę. Ale czy to ważne? Kawa od wieków uwodzi swoim smakiem i aromatem, wpływając na jakość życia jej wielbicieli. To, jaką kawę pijemy, w jaki sposób ją parzymy i podajemy, odzwierciedla nasz charakter. Amatorzy wonnego naparu dobrze wiedzą, że jego sekret tkwi nie tylko w sposobie przyrządzania, ale także miejscu degustacji.




Autor: Wojciech Buszko