WNĘTRZA

STRONA GŁÓWNA  /  WNĘTRZA  /  STREFY W DOMU  /  Domowa strefa wellness str. 2

Domowa strefa wellness

Domowa strefa wellness

Fot. Jacuzzi


Pokoje kąpielowe, baseny, wanny z hydromasażem, groty solne, sauny i kabiny parowe... Zasoby wrażeń, jakimi możemy poddawać zmysły, duszę i ciało, są chyba niewyczerpane.


Wstęp do relaksu

Kolejnym etapem jest logiczne rozplanowanie wszystkich stref, w których będziemy poddawać nasze ciała zabiegom pielęgnacyjnym. Warto wziąć pod uwagę zasady sprzyjające higienie i wygodzie.

— Na początek pomyślmy o strefie wejścia, gdzie wygodnie zmienimy odzienie i przygotujemy się na relaksujący rytuał. Potem w klapkach i szlafroku kąpielowym możemy udać się do pozostałych pomieszczeń, w których

panują już zupełnie inna wilgotność i temperatura powietrza — opowiada pani architekt.

Układ przestrzeni może być zorganizowany narastająco, jeśli weźmiemy pod uwagę poziom ciepłoty w poszczególnych wnętrzach. Od pomieszczeń relaksu i pokoi masażu, przez tepidarium, sauny i łaźnie parowe. Funkcjonalnym rozwiązaniem jest również zorganizowanie tych stref wokół basenu. Z przyległej „plaży” będzie można obrać dowolny kierunek, aby skorzystać z przyjemności.

Pod parasolem promieni

Choć „plaża” przy basenie wykończona jest materiałami mniej ruchomymi niż piasek, to wypoczywając na niej można poczuć urlopową aurę. Na spragnionych ciepłych promieni czekają łąki słoneczne – nowoczesne urządzenia zawieszone pod sufitem służące do nasłoneczniania, dzięki którym zyskamy delikatną opaleniznę bez obaw o poparzenie. Pod takim parasolem promieni można też znacznie dłużej bezpiecznie poleżeć, a potem w ramach orzeźwienia skorzystać z wodnych wrażeń w basenie.

— Basen już dawno przestał być wyłącznie powierzchnią do treningów pływackich. Wyposażony jest w wygodne stanowiska z hydromasażem, prądy wirowe, masaż perełkowy z wykorzystaniem powietrza lub bicze wodne. Jeśli jednak nie mamy miejsca na basen lub chcemy uzupełnić o dodatkowe atrakcje ten istniejący, sięgamy po wanny masujące. Coraz częściej są to urządzenia wolno stojące, ukrywające całą aparaturę pod niecką, co umożliwia przeniesienie ich w dowolne miejsce, również na zewnątrz domu — opowiada Joanna Wachowicz-Skwarka.




Autor: Anna Lewczuk