WNĘTRZA

STRONA GŁÓWNA  /  WNĘTRZA  /  STREFY W DOMU  /  Jadalnia z różnych stron świata str. 1

Jadalnia z różnych stron świata

Jadalnia z różnych stron świata

Fot. Bonaldo


Jadalnia dla wielu jest centrum życia rodzinnego. Dla niektórych to miejsce spotkań tylko z powodu wyjątkowych okazji. W obu jednak przypadkach ma być funkcjonalna i estetyczna.


Nieważne, czy jest mała, czy przestronna, otwarta lub zamknięta. O każdą jadalnię należy zadbać z jednakową pieczołowitością, bo przecież w niej spędzamy istotną część życia. Witamy dzień śniadaniem, żegnamy kolacją, przyjmujemy najbliższych i celebrujemy prywatne święta.

Azjatycka harmonia

Jadalnia jest wnętrzem, które kojarzy się z przyjemnością. Taki też powinien być jej wystrój – sprzyjający relaksowi i smakowity, a do tego trafiający w gusta właściciela. A o to nie powinno być trudno, zwłaszcza że designerzy wyznaczają coraz to nowe kierunki projektowania.

— Obecnie panuje moda na prostotę z wykorzystaniem naturalnych elementów, charakterystycznych dla kultury azjatyckiej, a zwłaszcza japońskiej. Królują proste formy, naturalne materiały, kolory bieli i drewna, jednym słowem: harmonia. Wśród dodatków wyraźny jest motyw bambusa, charakterystyczny dla tego rejonu świata — zauważa architekt wnętrz Alicja Wiśniewska z pracowni Design & Decoration w Olsztynie.

Energia z Afryki

Bardziej odważni szukają inspiracji na równie modnym kontynencie afrykańskim. Wzorzyste skóry geparda lub zebry, zastosowane jako akcenty dekoracyjne w formie bieżnika czy tapicerki krzeseł, niestandardowo ubarwiają neutralne pomieszczenia jadalniane.

— Chcąc stworzyć typowo egzotyczny klimat, możemy wykorzystać wzory i kolory charakterystyczne dla konkretnego kraju, np. Maroka. Powstają wówczas pomieszczenia barwne, z wyraźną przewagą różu, czerwieni, bordo, fioletu i ciemnego brązu. Przebywając w takiej jadalni, czujemy ciepło oraz przypływ energii. Nie tylko tej płynącej z posiłku — mówi olsztyńska architektka.

Dozwolone kontrasty

Tym, którzy wolą ucztować w spokojniejszym otoczeniu, powinna przypaść do gustu stylistyka nowoczesna, oparta na prostych formach oraz takich materiałach, jak drewno, szkło i metal.

— Często spokojna prostota jadalni przełamana jest oryginalnym oświetleniem albo połączeniem oszczędnego w formie stołu z ciekawymi krzesłami. W takim wypadku sugeruję, aby nie były one identyczne. Mogą pochodzić z jednej rodziny, ale część krzeseł powinna być z podłokietnikami, a pozostałe – bez. Albo odwrotne zestawienie: siedziska o prostych formach dookoła owalnego, szklanego blatu na dekoracyjnych nogach — podpowiada Alicja Wiśniewska.

Używając mebli awangardowych należy zachować wyjątkową ostrożność w doborze dodatków, gdyż zbyt duża różnorodność stworzy wrażenie bałaganu i chaosu. I to wcale nie artystycznego.

 

— Unikniemy tego, wykorzystując w pomieszczeniu na przykład tylko cztery kolory. Pierwszy kolor odnosiłby się do podłogi i mebli, drugi to kolor bazowy jasny, trzeci – ciemniejszy kolor bazowy i czwarty przyporządkowany dekoracjom. Oczywiście, możemy poruszać się w różnej tonacji wybranych barw — wyjaśnia architektka.

Zamknij detalem

Nieco inne kanony obowiązują przy aranżacji jadalni otwartej. Tutaj wskazana jest korespondencja kolorystyczna i stylistyczna z przestrzenią salonowo-kuchenną. Nie znaczy to jednak, że jadalnia musi pozostać niezauważona.

— Powierzchnię tę można wyodrębnić za pomocą linii podłogi. Odpowiednie rozmieszczenie płytek i deski wyznaczy nam strefy: kuchenną, wypoczynkową i jadalnianą. Między salonem a strefę spożywania posiłków możemy także postawić niską komodę czy chociażby dużą donicę z kwiatem. Odrębność jadalni zaakcentuje również oryginalne oświetlenie nad stołem. Należy jednak uważać, aby pozostałe lampy czy żyrandole, znajdujące się w pobliżu, nie stanowiły dla niego konkurencji — mówi Alicja Wiśniewska.

Filozoficzne manewry

Uduchowionym indywidualistom, nie ulegającym pogoni za najświeższymi trendami, w aranżacji jadalni pomocne mogą okazać się zasady Feng Shui. Zgodnie z nimi powinna ona być usytuowana we wschodniej, południowo-wschodniej, południowej lub południowo-zachodniej części domu, czyli od strony słońca.

— Wpadające do wnętrza światło słoneczne pobudza apetyt. Oddziaływanie na układ pokarmowy wykazują także odpowiednie barwy. Kolory pomarańczowy, żółty, czerwony oraz ich pochodne, a także zieleń w ciepłych odcieniach ułatwiają trawienie — wyjaśnia architekt wnętrz Anna Paszkiewicz-Trojniel, współwłaścicielka Art Studio w Białymstoku. — Jeżeli natomiast pomieszczenie jadalniane jest bardzo słoneczne, unikajmy barw intensywnych, a sięgnijmy po chłodne: fiolety, błękity, biele i szarości. Zrównoważą je ciepłe odcienie drewnianych mebli i drobnych dodatków.

Chińska filozofia urządzania wnętrz niezwykłą moc przypisuje także lustru. Powieszone na ścianie, tuż przy stole, symbolicznie pomnaża pokarm i napawa nadzieją, że nigdy go nie zabraknie.




Autor: Urszula Grynczel-Aronowicz