WNĘTRZA

STRONA GŁÓWNA  /  WNĘTRZA  /  WAŻNE DETALE  /  Kolory we wnętrzu str. 1

Kolory we wnętrzu

Szczypta koloru

Dulux, www.dulux.pl


O tym, dlaczego kolory są tak ważne w naszym życiu... I dlaczego nie musi to być brąz, écru i bezpieczna szarość.


Każdy z nas ma w domu ubranie w tzw. bezpiecznym kolorze. Żakiet, w którym można się ukryć w tłumie. I czapkę niewidkę, która pozwala niezauważalnie kroczyć po ulicach miasta i niczym powietrze prześlizgiwać się pomiędzy przechodniami. Ale szlachetne odcienie szarości czy brązu mają też swoje dobre strony, potrafią bowiem podkreślić osobowość użytkowników. Mogą stać się również subtelną bazą dla tych barw, które w nadmiarze zwykle szkodzą. I tyczy się to nie tylko ubrań, ale i wnętrz, których wystrój i kolorystykę zmieniamy znacznie rzadziej niż sezonową zawartość swojej szafy.


Szerokie spektrum


Architekci i projektanci wnętrz często doradzają klientom tzw. bezpieczną bazę, którą stosują na ścianach, podłogach, nierzadko meblach i tkaninach. To znany od lat chwyt aranżacyjny, który pozwala przez następne lata, tanim kosztem, zmieniać aranżację wnętrz w zależności od potrzeb użytkowników. Szarości może nagle rozświetlić mięta, czerwień lub pudrowy róż, tonacje écru wzbogacą się nutką pomarańczu, a brąz uwydatni swój czekoladowy odcień po zestawieniu z ożywczym turkusem.
Rynek wyposażenia wnętrz podsuwa inwestorom mnóstwo pomysłów na to, jak bezpieczną bazę odmienić szybko i bez bólu dla kieszeni. Każdego sezonu pojawiają się nowe detale w postaci ramek, świeczek, poduszek, donic, ręczników, kubków i tym podobnych elementów, które lubimy musnąć wzrokiem po powrocie do domu. Jeśli elementy te wybierane są zgodnie z potrzebami, a nie aktualną (nie zawsze trafną) modą, łatwo po ich obecności można odgadnąć nastrój i usposobienie gospodarzy.


Gorące trio


Dodatkowy kolor do wnętrza warto też wprowadzić, jeśli chcemy nastrój sobie nieco poprawić. W tym wypadku warto kierować się psychologią barw, która pomoże nam ułożyć odpowiedni dla nas i naszego wnętrza zestaw kolorystyczny. Biel, wiadomo, uspokaja, ale powiększa też optycznie wnętrze. Jej zimny odcień podkreślony szpitalną zielenią zamieni przestrzeń w... No właśnie, nie będzie to nic przyjemnego. Ale skomponowana z ciepłą szarością (nawet w postaci betonu architektonicznego) z dodatkiem pomarańczu, czy zestawiona z soczystą żółcią spowijającą jedną ze ścian, potrafi tchnąć optymizmem, ożywić i dodać energii. Wspomniany pomarańcz, a także czerwień i magenta mają znaczenie stymulujące. Pobudzają nas fizycznie, duchowo i intelektualnie. Czerwień dodatkowo podnosi ciśnienie krwi, przyciąga uwagę, świetnie sprawdza się w dodatkach, ale w nadmiarze może działać denerwująco, wywołując u obserwatorów rozdrażnienie, a nawet agresję – niczym płachta na byka. Łagodniejszą wersją czerwieni jest pomarańcz, który dzięki słonecznym nutom wywołuje bardziej pozytywne emocje, a przez to kojarzony jest z energią i kreatywnością. Z kolei magenta, często nazywana fuksją, jest najbardziej kobieca z tej trójki. Dodaje pewności siebie, kojarzona jest z pomysłowością i – może właśnie przez to – częściej niż w salonie stosowana jest w sypialni.


Biznesowy chłód


W nowoczesnych przestrzeniach lubią gościć mocne, wyraziste barwy. Jest czerń, która oznacza siłę i zdyscyplinowanie. Zestawiona z bielą tworzy współczesny model bazowy, który sprawdza się zarówno z soczystymi, jak i pastelowymi dopełnieniami. Spotykany w salonach, kuchniach i łazienkach duet ów wprowadza do przestrzeni elegancję, tym większą, im częściej zestawia się go z powierzchniami błyszczącymi, lustrzanymi. Z luksusem, elegancją i wysoką jakością kojarzone są też fiolety i granaty, które w nadmiarze mogą jednak działać depresyjnie. Z kolei chłodna zieleń, nawet w ciemnych butelkowych tonacjach, sprawi, że udekorowana nimi przestrzeń będzie tchnąć spokojem i poczuciem bezpieczeństwa. Warto ją ożywić jaśniejszym akcentem, który wprowadzi do wnętrza harmonię i energetyczną równowagę.


Kolor obok ciebie


Z psychologii koloru korzystają producenci farb, tapet, dywanów i ekstrawaganckich dodatków. Umieją dostrzec potrzeby klientów, a w razie czego doskonale je wykreować. „Potrzebujesz ożywienia?”. „Chcesz uporządkować przestrzeń wokół siebie?”. „Tęsknisz za spokojem i totalnym relaksem?”. „Marzysz o luksusie na co dzień?”. Te i tym podobne pytania kierowane są do tych inwestorów, którzy rzeczywiście pragną wprowadzić do swojego życia jakąś odmianę. Te pytania pozwalają też sądzić, że gdzieś obok znajduje się odpowiedź. Wystarczy tylko chcieć ją odnaleźć. Jeśli pozytywną zmianę w naszym życiu ma wprowadzić nowy kolor, może warto po niego sięgnąć? Nie musimy od razu udawać się do marketu budowlanego i wracać z naręczem wałków, pędzli, tapet i klejów. Może gdzieś w czeluściach szafy schowała się dawno niewidziana żółta ramka na zdjęcie, zielona zasłona czy kubek w różowe kropki, na które miło będzie popatrzeć, pijąc poranną kawę.




Autor: Aneta Gawędzka-Paniczko