WNĘTRZA

STRONA GŁÓWNA  /  WNĘTRZA  /  WAŻNE DETALE  /  Kwiatowe kompozycje str. 1

Kwiatowe kompozycje

Kwiatowe kompozycje

Fot. Autorska Pracownia Projektowania Wnętrz Anna Koszela


Kwiaty to jedne z nielicznych elementów dekoracji wnętrz, na które moda nigdy nie przemija. Zmianie ulega jedynie popularność gatunków, a także sposób ich ekspozycji.


Swą barwą, formą czy zapachem nadają wnętrzom zmysłowy charakter, zapewniając nieopisane doznania estetyczne i namiastkę przyrody. Dbają też o nasze zdrowie, oczyszczając powietrze z toksyn i wyciszając emocje. Kwiaty to jedne z nielicznych elementów dekoracji wnętrz, na które moda nigdy nie przemija. Zmianie ulega jedynie popularność gatunków, a także sposób ich ekspozycji. Przy jej przygotowaniu należy pamiętać, że rośliny muszą z kolorystyką wnętrza, stylem mebli i dodatków harmonizować, a nie konkurować.

Kolorowo, ale z klasą

Stonowane kompozycje o delikatnie nostalgicznym charakterze, skupione w eleganckiej donicy czy osłonce, to nieodłączny atrybut każdego stylowego wnętrza.

— W salonach klasycznych czy w stylu romantycznym świetnie sprawdzą się monochromatyczne bukiety z różnorodnych gatunków kwiatów. Z takimi wnętrzami idealnie komponują się orchidee i frezje. Na wiosnę natomiast warto zaprosić do domu polne kwiaty, które wyczarują pogodną i przytulną atmosferę — mówi architekt Anna Koszela, właścicielka Autorskiej Pracowni Projektowania Wnętrz w Warszawie.

Różnorodność gatunków, kolorów i form sprawia, że rośliny doskonale prezentują się również w surowych, nowoczesnych wnętrzach.

— Współczesne aranżacje, w których wszystko jest monochromatyczne, ze szkła i metalu, nierzadko wydają się sztampowe i jednowymiarowe. Umieszczenie we wnętrzu wielokolorowego bukietu w nietypowym naczyniu jest znakomitym sposobem, aby dodać pomieszczeniu świeżości. Stylizując ascetyczne wnętrza z użyciem roślin, często sięgam więc po bogate, rzeźbiarskie formy flakonów i donic — mówi Anna Koszela.

Fikuśne formy

Tworząc kwiatowe dekoracje w modernistycznym salonie czy jadalni, warto odważyć się na zakup gatunków o wyrazistym kształcie, ciekawym rysunku łodyg czy dużych liściach i kwiatach. Spośród roślin doniczkowych idealnie sprawdzają się figowce, pandany, juki i ogromne kaktusy.

— Z kwiatów ciętych zaproponowałabym lilie i popularne, ale dostojne gladiole, które na tle surowej architektury prezentują się bardzo efektownie. Zarówno we wnętrzach nowoczesnych, jak i klasycznych, przepięknie wygląda hortensja, łącząca prostą surową formę z dekoracyjnym, bogatym ornamentem kwiatostanów — podpowiada architektka.

Ciekawym urozmaiceniem wnętrz, a zwłaszcza tych, z których korzystamy nieszczególnie często, mogą być bukiety trwałe.

— Klienci, którzy często wyjeżdżają z domu, zamawiają egzotyczne kompozycje z suszu, nierzadko z domieszką sztucznych kwiatów. Dodają one wnętrzom finezji, a nie wymagają tyle uwagi, co żywe kwiaty — mówi Katarzyna Jurkowska z krakowskiej pracowni florystycznej.

 

Warunki idealne

Aby żywe kwiaty w donicach jak najdłużej cieszyły nasze oczy, konieczne jest dostosowanie gatunków do danego pomieszczenia. Dla przykładu, popularne paprocie, peperomie czy maranty preferują półcieniste, a nawet zacienione miejsca. Jednak zdecydowana większość roślin woli kontakt ze słońcem. Dlatego też, decydując się na zakup upatrzonych roślin, warto wcześniej zasięgnąć specjalistycznej porady, aby upewnić się, czy jesteśmy w stanie zapewnić im odpowiednie warunki.

— Pod uwagę należy wziąć przede wszystkim siłę nasłonecznienia. Od niej najczęściej zależy, czy dana roślina zaaklimatyzuje się w naszym domu. Za najbardziej nasłonecznione miejsce można wskazać parapet południowego okna oraz oranżerię, która ostatnio znowu zyskuje na popularności — mówi Anna Koszela.

Uśpieni stereotypami nierzadko pozbawiamy roślinnej aranżacji miejsca, w których takie dekoracje sprawdziłyby się idealne.

— Pokutuje opinia, że kwiaty ciężko znoszą warunki panujące w łazience, a z reguły jest dokładnie na odwrót. Duża wilgotność w salonie kąpielowym sprawia, że większość gatunków czuje się w nim znakomicie. Zwłaszcza jeśli w pomieszczeniu jest duże okno, przez które zagląda słońce — wyjaśnia pani Anna. — Jeżeli nasze okno wychodzi na południe czy zachód, we wnętrzu możemy postawić rośliny światłolubne, np. różę chińską, jeśli na wschód lub północ: bromelie i maranty.

Okruchy natury

Roślinne dekoracje z pewnością potrafią ożywić nawet najbardziej chłodną aranżację, wnosząc do rezydencji barwny i świeży powiew natury. Niemniej ważny od estetycznego jest także aspekt zdrowotny ich obecności. Kwiaty w domu oczyszczają powietrze z toksyn, tłumią hałas i wyciszają nasze emocje.

— W ostatnich latach umacnia się tendencja powrotu do tego, co naturalne i pierwotne. Coraz więcej osób wyprowadza się z miasta na wieś do stylowych dworków czy siedlisk. W ten trend idealnie wpisują się także kwiaty we wnętrzach, będące naszym naturalnym łącznikiem z przyrodą, za którą często tęsknimy — przyznaje Anna Koszela.




Autor: Urszula Grynczel-Aronowicz